Aktualności
Wygrana z Czarnymi Rząśnia
Po doskonałym meczu z Gwardią Wrocław, akademicy zmierzyli się z jeszcze wyżej notowanym rywalem. Zespół z Rząśni zajmował czwartą lokatę w tabeli i patrząc z tej strony, był faworytem. W zespole z Opola pole manewru jeśli chodzi o zmiany było bardzo niewielkie. Nie zagrało dwóch środkowych: Michał Jankowski i Mateusz Raca a także przyjmujący Krzysztof Gibek. Nie w pełni sił był też rozgrywający Rafał Kowalczyk, który przez ostatnie dni walczył z gorączką i nie trenował.
Mecz rozpoczął się świetnie dla gospodarzy, którzy na tle rywala prezentowali się lepiej i pewnie wygrali dwa pierwsze sety. W trzeciej partii gra wyrównała się. Po nerwowej końcówce triumfowali przyjezdni. Podobnie wyglądał czwarty set. O losach meczu zadecydowała zatem piąta odsłona. Była to najlepsza część spotkania w wykonaniu gospodarzy, którzy dominowali w każdym elemencie i nie dali rywalom żadnych szans, pewnie wygrywając do 8.
Akademicy zainkasowali kolejne dwa punkty i patrząc na pozycję obu ekip w tabeli, powinni być zadowoleni. Jednak po doskonałym meczu rozegranym zaledwie trzy dni wcześniej, pozostaje mały niedosyt. Nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu obu ekip, chociaż emocji nie brakowało.
Kolejny mecz AZS zagra dopiero za dwa tygodnie, gdyż tak ułożony jest terminarz. Przeciwnikiem akademików będzie Delic-Pol Norwid. Spotkanie odbędzie się w Częstochowie.
AZS Politechnika Opolska – Czarni Wirex Rząśnia 3-2
(25:21; 25:17; 23:25; 22:25; 15:8)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Mateusz Frąc, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Rafał Kowalczyk i Michał Jutkiewicz.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS lepszy od faworyzowanej Gwardii
Po świąteczno-noworocznej przerwie siatkarze wrócili do gry. Forma akademików była dużą niewiadomą, ale jak się okazało opłaciło się solidnie przepracować okres wolny od meczów ligowych. Pierwszym przeciwnikiem zawodników z Opola była Gwardia Wrocław. Zespół ten znajduje się znacznie wyżej w tabeli i na pewno był faworytem spotkania. Jest to drużyna z tradycjami i chciałaby jak najszybciej do nich nawiązać. Tym bardziej, że zarówno w klubie jak i w mieście jest dobry do tego klimat. W pierwszej rundzie Opolanie przegrali u siebie 2-3, ale pokazali się z bardzo dobrej strony i zaskoczyli gości, którzy nie spodziewali się tak trudnej przeprawy. W dwóch poprzednich sezonach mecze we Wrocławiu były słabe w wykonaniu akademików. Bardzo specyficzna hala powodowała, że tak naprawdę mecz zaczynał się dla AZS-u od trzeciego seta i na nim się kończył.
Do Wrocławia nie pojechał przyjmujący Krzysztof Gibek, który przeszedł operację stawu kolanowego i nie szybko wróci do gry. Nie wystąpił również środkowy Michał Jankowski. Zespół Gwardii zagrał natomiast w dużo silniejszym składzie niż w pierwszej rundzie. Drużyna została wzmocniona dwoma przyjmującymi – Piotrem Deszczem, który wyleczył uraz a w przeszłości występował w I lidze i Michałem Jaszewskim, bardzo doświadczonym zawodnikiem, dobrze znanym z parkietów PlusLigi, którego prezesi namówili do powrotu do gry.
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, jednak w dalszej części pierwszego seta, akademicy odskoczyli na kilka punktów i pewnie wygrali. Drugiego seta lepiej zaczęli gospodarze, ale później przyjezdni odrobili starty i wysoko zwyciężyli. W trzecim secie Gwardziści zagrali znacznie lepiej i tym razem to oni triumfowali. W czwartej partii raz jednej zespół prowadził, raz drugi, jednak nie więcej niż dwoma punktami. W bardzo nerwowej i zaciętej końcówce lepsi okazali się akademicy, wygrywając tę odsłonę na przewagi i cały mecz 3-1.
Opolanie na trudnym terenie zagrali bardzo dobry mecz i zainkasowali komplet punktów. Spotkanie stało na wysokim poziomie i licznie zgromadzonym kibicom na pewno nie zabrakło emocji.
Kolejny mecz AZS zagra u siebie już w sobotę z Czarnymi Rząśnia. Początek o godz. 17.00
KS Gwardia Wrocław – AZS Politechnika Opolska 1-3
(21:25; 17:25; 25:19; 25:27)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Frąc.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana ze Spałą I
Po serii zwycięstw siatkarze AZS-u musieli przełknąć gorycz porażki. Tym razem lepsi okazali się uczniowie pierwszego zespołu Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Rywal akademików to najwyższy zespół w lidze. Wielu młodych siatkarzy gra w Reprezentacji Polski Juniorów i zapewne już niedługo decydować będzie o obliczu polskiej siatkówki. W tym sezonie zespół gości powalczyć chce o powrót, po rocznej przerwie, na zaplecze PlusLigi.
W opolskim zespole nie zagrał przyjmujący (grający poprzedni mecz z konieczności na libero) Krzysztof Gibek, któremu odnowił się uraz stawu kolanowego. Do gry po chorobie powrócił natomiast Leszek Łucki, który nie był jednak jeszcze w pełni sił. Zagrał również Mateusz Szewczyk, którego środowy uraz nie okazał się groźny. Kontuzjowany nadal jest środkowy Michał Jankowski.
Wszystkie trzy sety wyglądały podobnie. Pierwsze punkty zdobywali gospodarze, jednak potem zaczynały się problemy. Akademicy nie radzili sobie z bardzo mocną zagrywką i co za tym idzie mieli problem z atakiem. Goście ustawiali szczelny, bardzo wysoki blok, dobrze grali też w polu. Opolanie próbowali walczyć, jednak ten mecz należał do Spały.
Uczniowie SMS-u zasłużenie wygrali. AZS-owi gra od początku nie układała się, a poza tym przeciwnik był tego dnia po prostu lepszy. Popełnił bardzo mało własnych błędów i rozbił akademików zagrywką. Nie przypadkowo zespół SMS-u jest liderem naszej grupy.
AZS Politechnika Opolska – SMS I PZPS Spała 0-3
(16:25; 18:25; 18:25)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Frąc i Rafał Kowalczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS ponownie lepszy derbach Opolszczyzny
W pierwszej rundzie rozgrywek w derbach Opolszczyzny triumfowali siatkarze Politechniki Opolskiej. W rundzie rewanżowej okazali się ponownie lepsi. W zespole z Opola oprócz środkowego Michała Jankowskiego, z powodu grypy nie zagrał libero Leszek Łucki, co znacznie skomplikowało sytuację kadrową AZS-u. Jeden przyjmujący – Przemysław Jeton od czasu kontuzji Michała Jankowskiego gra na środku. Kolejny przyjmujący – Krzysztof Gibek musiał zastąpić chorego libero i wystąpić w nowej dla siebie roli. Zatem pole manewru na przyjęciu było bardzo małe. A że AZS w tym sezonie ma pecha do takich sytuacji, w trzecim secie kontuzji doznał przyjmujący Mateusz Szewczyk.
Pierwszy set był dość wyrównany, jednak widoczna była przewaga Opola. AZS pewnie wygrał tę partię. W drugiej odsłonie akademików dopadła kompletna niemoc i gra zupełnie im się nie kleiła. Stan meczu wyrównał się. W trzecim secie opolanie zaczęli grać swoją siatkówkę i zyskali kilka punktów przewagi. Niestety w końcówce przyjmujący Mateusz Szewczyk skręcił staw skokowy i sytuacja akademików wyglądała nieciekawie. Kontuzjowanego zastąpił Sławomir Judycki i ostatecznie AZS zwyciężył. Czwarta partia również należała do przyjezdnych.
AZS wygrał kolejne spotkanie i zainkasował trzy punkty. Już w sobotę akademicy zagrają u siebie z viceliderem ze Spały. Początek meczu o godz. 17.00.
Juvenia Głuchołazy – AZS Politechnika Opolska 1-3
(22:25; 25:15; 21:25; 22:21)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Krzysztof Gibek (libero) oraz Mateusz Frąc, Sławomir Judycki i Rafał Kowalczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Pewne zwycięstwo AZS-u
Kolejnym przeciwnikiem opolskich siatkarzy był zespół UMKS Kęczanin Kęty. Drużyna ta przed meczem zajmowała trzecie miejsce w tabeli i była zdecydowanym faworytem. Jednak jak to w sporcie bywa, wszystko zweryfikowało boisko. Opolanie kolejny już mecz zagrali bez środkowego Michała Jankowskiego.
W pierwszym secie gra była najbardziej wyrównana, jednak widoczna już była przewaga gospodarzy, którzy pewnie wygrali. W drugiej partii AZS odskoczył na kilka punktów i wyraźnie dominował. Goście próbowali odrabiać straty, ale akademicy ponownie byli wyraźnie lepsi. Trzecia odsłona była w zasadzie formalnością. Opolanie bez żadnych problemów wygrali do 15.
Akademicy zagrali bardzo dobry mecz i nie pozwolili przyjezdnym na zbyt wiele. Kęczanin popełniał bardzo mało własnych błędów, a mimo to wyraźnie uległ AZS-owi. Świadczy to o dobrej i konsekwentnej grze opolan. AZS mimo, że od początku dominował, to nie pozwolił sobie nawet na chwilę dekoncentracji. Opolanie zagrali jedno z najlepszych spotkań w sezonie i zasłużenie zainkasowali trzy punkty. Przed meczem oba zespoły dzieliła w tabeli przepaść. AZS kolejny raz udowodnił, że nie warto patrzeć na miejsce w tabeli. Liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana i wygrać może każdy z każdym.
Już w środę akademicy zagrają kolejny mecz. Tym razem w Głuchołazach z Juvenią.
AZS Politechnika Opolska – UMKS Kęczanin Kęty 3-0
(25:22; 25:19; 25:15)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Jeden punkt ze Spodkiem
Kolejnym rywalem opolskich siatkarzy był zespół KS Spodek Katowice. W zespole AZS-u nadal nie gra kontuzjowany Michał Jankowski.
Mecz od początku był bardzo wyrównany, żaden zespół nie odskoczył na więcej niż dwa punkty. W pierwszej odsłonie o dwa punkty lepsi byli gospodarze, wygrywając do 23. W drugim secie sytuacja wyglądała podobnie, ale tym razem triumfował AZS. Trzecią partię bardzo dobrze rozpoczęli akademicy zdobywając kilka punktów przewagi. I chociaż Spodek odrobił straty, to tym razem zdecydowanie wygrali siatkarze Politechniki Opolskiej. W czwartym secie było dokładnie odwrotnie, to przyjezdni musieli gonić gospodarzy. Niestety kilka razy „zaistnieli” sędziowie, np. odgwizdując opolskiemu rozgrywającemu podwójne odbicie przy piłce setowej. O losach meczu zadecydować miał zatem piąty set. Niestety górą w nim byli katowiczanie.
Akademicy wywalczyli jeden punkt, jednak pozostaje niedosyt, bo była szansa na trzy. Już za tydzień AZS zagra u siebie z będącym w czubie tabeli Kęczaninem Kęty. Mecz rozpocznie się o godz. 17.00.
KS Spodek Katowice – AZS Politechnika Opolska 3-2
(23:25; 25:27; 20:25; 25:21; 15:11)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Krzysztof Gibek i Rafał Kowalczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Horror z happy endem - AZS wygrywa z kolejnym viceliderem
W pierwszej kolejce rundy rewanżowej Opolanie zagrali z TS Volley Rybnik. W tym sezonie zespół naszych rywali jest bardzo silny personalnie i zapowiada walkę o awans do I ligi. W zespole gospodarzy nadal nie gra kontuzjowany środkowy Michał Jankowski.
Mecz bardzo dobrze rozpoczęli akademicy, którzy zyskali kilka punktów przewagi i utrzymali ją przez większą część seta. Niestety w końcówce na zagrywkę poszedł atakujący gości. AZS nie radził sobie z przyjęciem i Rybnik odrobił straty. Zawodnikowi temu należą się słowa uznania, gdyż taka seria rzadko się zdarza. Ostatecznie lepsi okazali się goście, którzy wygrali tę partię do 23. Druga odsłona była jeszcze bardziej wyrównana. Tym razem również triumfowali przyjezdni, wygrywając na przewagi 29-27.Wydwać mogłoby się, że siatkarze z Opola będą podłamani przegranymi zaciętymi końcówkami. Oni pokazali jednak charakter i dokładnie w tym samym stosunku wygrali dwa kolejne sety (do 23 i 27). O losach spotkania zadecydować miał zatem piąty set. Będący na fali i niesieni dopingiem kibiców akademicy pewnie i zasłużenie wygrali decydującą partię.
Mecz trwał ponad dwie godziny i był pasjonującym widowiskiem. Mimo, że w tabeli oba zespoły dzieli przepaść, to na boisku nie było tego widać. W starciu z viceliderem Opolanie na pewno faworytem nie byli, jednak pokazali, że chyba nieco za wcześnie zostali przez niektórych skreśleni. Akademicy udowodnili, że potrafią grać i nie ma dla nich sytuacji beznadziejnych. Kibice, którzy byli siódmym zawodnikiem AZS-u obejrzeli mecz walki. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie a emocje momentami sięgały zenitu.
Już za tydzień AZS zagra kolejny mecz, tym razem w Katowicach ze Spodkiem.
AZS Politechnika Opolska – TS Volley Rybnik 3-2
(23:25; 29:27; 25:23; 29:27; 15:10)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Frąc, Krzysztof Gibek i Rafał Kowalczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS lepszy od vicelidera
W ostatniej kolejce I rundy siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej zmierzyli się z AZS PWSZ Rafako Racibórz. Jest to kolejny zespół, który zapowiada walkę o awans do I ligi. Przed spotkaniem zajmował drugie miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co prowadzący TS Volley Rybnik. W zespole naszych rywali występuje były zawodnik AZS-u Michał Bernyś. Od tego sezonu pełni funkcję atakującego a nie jak do tej przyjmującego. W zespole z Opola nadal nie gra Michał Jankowski, który jeszcze nie doszedł do siebie po kontuzji odniesionej w meczu z Częstochową.
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze i pierwszą partie pewnie wygrali do 17. W drugiej odsłonie gra wyrównała się. Potem przyjezdni odskoczyli na pięć punktów i wydawało się, że pewnie zmierzają do zwycięstwa. Jednak Opolanie pokazali charakter i odrobili straty. Było 25-24 dla Rafako, a siatkarze z Opola mieli piłkę w górze. Jednak sędzia drugi błędnie odgwizdał akademikom przejście dołem. Tym sposobem AZS przegrał 24-26. W trzecim secie gospodarze utrzymywali wysoki poziom gry i ponownie byli lepsi od Raciborza. W czwartym secie Opolanie kontynuowali dobrą passę a przyjezdni nie wytrzymywali ciśnienia. Zamiast grać skupiali się na kłótniach z sędziami co skutkowało dwoma żółtymi kartkami. Będący na fali akademicy pewnie i w dobrym stylu wygrali tę partię do 15.
Opolanie zagrali bardzo dobry mecz i zrehabilitowali się za porażkę ze Spałą (mecz odbył się w środę w Spale). Nasi rywale chyba nie spodziewali się takiego oporu ze strony zespołu, który zajmował ostatnie miejsce w tabeli i wyglądali delikatnie mówiąc na zaskoczonych. Również nowy atakujący Raciborza nie podołał presji w starciu z byłymi kolegami i nie zaliczy tego spotkania do udanych. Ten mecz to kolejny dowód na to, że nie warto patrzeć na miejsce w tabeli tylko trzeba grać. Swoją wyższość trzeba udowodnić na boisku. Przybyły z Raciborza Klub Kibica domagał się zwycięstwa AZS-u. Siatkarze spełnili ich życzenie, wygrał AZS. Tyle, że opolski…
Już za tydzień Opolanie zagrają u siebie pierwszy mecz rundy rewanżowej z dotychczasowym liderem – zespołem TS Volley Rybnik. Mecz rozpocznie się o godz. 17.00.
AZS Politechnika Opolska – AZS PWSZ Rafako Racibórz 3-1
(25:17; 24:26; 25:21; 25:15)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Frąc i Mateusz Raca.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrany horror
Kolejnym rywalem AZS-u był zespół PWSZ Victoria Wałbrzych. Jest to drużyna, która przed sezonem głośno mówiła o awansie do I ligi, dużych pieniądzach i wzmocnieniach. Na stronie klubu pojawiła się też informacja, że zespół z Opola jest zbyt słaby, by warto było grać z nim sparing… Jednak jak to w życiu bywa, liga zweryfikowała ambitne plany Wałbrzycha. Przez znaczną część I rundy Victoria była na ostatnim miejscu i dopiero ostatnio odbiła się od dna. Z zespołem trenuje Kubańczyk, który ma zagrać na ataku i być dużym wzmocnieniem. Póki co jest problem z załatwieniem formalności i nowy atakujący na razie nie gra. Przed meczem z naszą drużyną znowu „błysnął” osobnik prowadzący stronę klubową Wałbrzycha. Sądził, że Victoria nie będzie miała żadnych problemów z pokonaniem „słabeusza”. Jeżeli zawodnicy i kibice z Wałbrzycha myśleli, że akademicy położą się na boisku, to się mocno zdziwili. Mecz był bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie. Gdyby nie dwa rażące błędy obsady sędziowskiej w końcówce czwartego seta, to wynik mógłby być zupełnie inny. Siatkarze z Opola wystąpili w mocno okrojonym składzie. W spotkaniu nie zagrało dwóch środkowych – Michał Jankowski odczuwa skutki kontuzji doznanej w meczu z Częstochową, a Mateusz Raca ma problemy zdrowotne i nie wiadomo kiedy będzie mógł zagrać. Zatem AZS został z jednym środkowym, co wymagało przemeblowania składu. Jako drugi środkowy zagrał nominalny przyjmujący Przemysław Jeton, natomiast na przyjęciu zastąpił go Mateusz Szewczyk, który ostatnio grał na libero. Na pozycji libero zagrał natomiast Leszek Łucki.
Mecz od początku był bardzo wyrównany i na ogół na tablicy widniał wynik remisowy. W końcówce jednak to Wałbrzych zagrał lepiej i wygrał pierwszą partię. W drugiej odsłonie Opolanie zagrali bardzo dobrze i pewnie wygrali do 17. Trzeci set lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy prowadzili już 7-2. Wydawało się, że pewnie zmierzają do zwycięstwa, jednak AZS grał bardzo ambitnie i odrabiał starty. Niestety potem Wałbrzych zrobił kilka punktów i wygrał tę partię. W czwartym secie na początku lepsi byli goście, którzy odskoczyli na kilka punktów. W końcówce zrobiło się bardzo nerwowo a gra się wyrównała. W decydującym momencie sędziowie rażąco pomylili się dwa razy na niekorzyść akademików i mimo ich protestów decyzji nie zmienili. Potem Wałbrzych zrobił jeszcze jeden punkt i było po meczu.
Opolanie zagrali dobry mecz i szkoda, że pomyłki sędziów odebrały im szansę wywalczenia punktów. Wałbrzyszanie mogli cieszyć się ze zwycięstwa, które musieli „wydrzeć” naszym siatkarzom. Jednak gdyby nie pomoc obsady sędziowskiej to wynik mógłby być zdecydowanie inny. Podział punktów w tym meczu byłby zdecydowanie bardziej sprawiedliwy
Już w środę akademicy udadzą się do Spały, gdzie rozegrają zaległe spotkanie. Wszystko wskazuje na to, że również zagrają w osłabieniu.
PWSZ Victoria Wałbrzych – AZS Politechnika Opolska 3 – 1
(25:22; 17:25; 25:21; 25:23)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Mateusz Szewczyk, Michał Jutkiewicz, Łukasz Swodczyk, Damian Siekański, Leszek Łucki (libero) oraz Krzysztof Gibek, Rafał Kowalczyk i Mateusz Frąc.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana po walce
Kolejnym przeciwnikiem AZS-u był zespół Delic-Pol Norwid Częstochowa. Jest to drużyna, w której występuje uzdolniona młodzież z terenu całego kraju a wspierają ją doświadczeni seniorzy. Kadra naszych rywali liczy 18 zawodników. Jest to zespół bardzo ograny gdyż oprócz tego, że występuje w II lidze, gra też w Młodej Lidze i rozgrywkach juniorskich. W zespole z Opola nie mógł zagrać środkowy Łukasz Swodczyk, gdyż w przeszłości był on zawodnikiem Częstochowy i takie są warunki jego wypożyczenia. Była to duża strata dla naszego zespołu, ponieważ siatkarz ten bardzo dobrze spisywał się w ostatnich spotkaniach. Dodatkowo w kadrze meczowej Opola zostało tylko dwóch przyjmujących i nie było pola manewru na tej pozycji, co jak się okazało było kluczowe dla przebiegu tego spotkania.
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze i po dobrej grze wygrali pierwszą partię. W drugim secie goście odskoczyli już na początku na kilka punktów i akademicy mimo ambitnej postawy nie zdołali odrobić tej straty. Trzeci set był bardzo wyrównany. Oba zespoły grały dobrze i popełniały mało własnych błędów. Po zaciętej i emocjonującej końcówce triumfowali przyjezdni, którzy wygrali tę odsłonę na przewagi. W czwartym secie gra wyglądała podobnie do wyniku 17:17. Niestety w końcówce bardzo groźnie wyglądającej kontuzji doznał środkowy Michał Jankowski. W kadrze Opolan nie było już zawodnika, który mógłby go zastąpić na tej pozycji. Z konieczności na boisko wszedł przyjmujący Sławomir Judycki. Akademicy próbowali jeszcze walczyć, jednak gra całkowicie posypała się i ostatecznie goście wygrali mecz 3-1.
Podsumowując, można powiedzieć, że Opolanie zagrali niezły a momentami dobry mecz. Najbardziej szkoda trzeciego, przegranego na przewagi seta. Akademicy mogą też mówić o dużym pechu, gdyż w wyjątkowej sytuacji, w której mają tylko dwóch środkowych, jeden z nich doznaje kontuzji. Nasi rywale grali dobrze i popełniali bardzo mało własnych błędów. Opolanie prezentowali się także bardzo przyzwoicie i szkoda, że mecz zakończył się takim wynikiem, bo z przebiegu meczu, AZS zasłużył na minimum jeden punkt.
Już w środę rozegrana zostanie kolejna kolejka. Nasi zawodnicy powinni udać się do Spały. Jednak ze względu na obecność kadry narodowej siatkarzy, mecz został przełożony i odbędzie się tydzień później.
AZS Politechnika Opolska – Delic-Pol Norwid Częstochowa 1-3
(25:22; 17:25; 26:28; 18:25)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Michał Jankowski, Mateusz Raca, Mateusz Szewczyk (libero) oraz Mateusz Frąc, Damian Siekański i Sławomir Judycki.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana w Rząśni
Kolejnym przeciwnikiem AZS-u Politechniki Opolskiej był zespół Czarni Virex Rząśnia. Jest to drużyna, która w poprzednich sezonach walczyła o awans do I ligi.
W pierwszym secie gra była bardzo wyrównana, jednak potem gospodarze odskoczyli na kilka punktów i wygrali tę partię. Dwie kolejne odsłony lepiej zaczynali goście, mając kilka punktów przewagi. Nie potrafili jednak utrzymać takiego poziomu gry i w końcówkach musieli uznac wyższość rywali.
Czarni Virex Rząśnia – AZS Politechnika Opolska 3 – 0
(25:20; 25:21; 25:22)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Mateusz Raca, Łukasz Swodczyk, Mateusz Szewczyk (libero) oraz Nichał Jankowski, Krzysztof Gibek, Damian Siekańskii Mateusz Frąc.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Jeden punkt z Gwardią
Gwardia Wrocław to zespół z olbrzymimi tradycjami siatkarskimi, grający przez wiele lat w gronie najlepszych zespołów w Polsce. Obecnie występuje w II lidze i chce odbudować swoją potęgę. Do Opola Gwardia przyjechała w roli faworyta i chyba została nieco zaskoczona dobrą postawą gospodarzy.
Mecz rozpoczął się dla naszych siatkarzy bardzo źle. W pierwszym secie goście zyskali przewagę i zanosiło się na pogrom. Jednak akademicy pokazali, że tanio skóry nie sprzedadzą i zaczęli odrabiać straty. Nie wystarczyło im jednak na to czasu i pierwszą partię przegrali. Drugi set rozpoczął się znowu od prowadzenia zawodników Gwardii. Opolanie tym razem jednak szybciej wzięli się do roboty i to oni okazali się lepsi. Trzecią odsłonę pewnie wygrali gospodarze, cały czas kontrolując przebieg seta. W czwartym secie przyjezdni poprawili swoją grę i AZS ponownie miał kłopoty. Niestety w nerwowej końcówce lepsi byli siatkarze z Wrocławia. O losach meczu zdecydował zatem piąty set. Już na początku Gwardziści odskoczyli na trzy punkty i przewagę tę utrzymali do końca.
W meczu z wyżej notowanymi rywalami akademicy ugrali jeden punkt, co można uznać za niezły wynik. Jednak pozostaje duży niedosyt, gdyż można było wygrać ten mecz nawet za trzy punkty. Oba zespoły zagrały bardzo dobre spotkanie. Było dużo emocji i niezłej siatkówki. Nawet sędzia główny był pod wrażeniem poziomu meczu i gratulował akademikom dobrej gry. Niestety za to dodatkowych punktów nie dają…
AZS Politechnika Opolska – Gwardia Wrocław 2-3
(21:25; 25:21; 25:22; 22:25; 11:15)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Szewczyk, Damian Siekański i Mateusz Raca i Sławomir Judycki..
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Lider wygrywa
W piątej kolejce zmagań siatkarzy AZS pojechał do lidera – SMS PZPS I Spała. Środowi przeciwnicy akademików to najlepsza, wyselekcjonowana z terenu całego kraju młodzież, która już wkrótce stanowić ma o sile polskiej siatkówki. W ubiegłym sezonie zespół ten występował w I lidze i chciałby wrócić na zaplecze ekstraklasy. W naszej grupie występują dwa zespoły Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Tak zadecydował PZPS, mimo protestu innych drużyn. SMS ma zgłoszonych ponad 30 zawodników i w I rundzie mogą oni grać w dowolnym zespole SMS-u… Jest to bardzo dziwna sytuacja, gdyż ten sam zawodnik najpierw gra mecz z Rząśnią jako SMS II, a za godzinę występuje jako SMS I przeciwko naszemu zespołowi. Zatem w meczu z SMS II, który odbędzie się za 3 tygodnie również w Spale, teoretycznie możemy spotkać się z tymi samymi przeciwnikami.
Mecz rozpoczął się lepiej dla naszego zespołu i pierwszego seta pewnie wygrali akademicy. Niestety w pozostałych odsłonach SMS wzmocnił zagrywkę i skutecznie grał blokiem. Nasi siatkarze przy nieco słabszym przyjęciu mieli ogromne problemy ze skończeniem ataku. Bardzo wysocy przeciwnicy ustawiali szczelnie blok a do tego dobrze grali w polu. Trzy następne sety padły łupem SMS-u i pozostał on na pozycji lidera.
Już w sobotę AZS zagra na własnym boisku z kolejną drużyną, która zapowiada walkę o awans do I ligi. Gwardia Wrocław to zespół z tradycją, który próbuje powrócić do siatkarskiej elity. Początek meczu o 17.00.
SMS PZPS I Spała – AZS Politechnika Opolska 3 – 1
(22:25; 25:18; 25:13; 25:20)
AZS Politechnika Opolska: Bartłomiej Dzikowicz, Mateusz Szewczyk, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Leszek Łucki (libero) oraz Krzysztof Gibek, Przemysław Jeton, Damian Siekański i Mateusz Raca.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Derby dla AZS-u
W derbach Opolszczyzny spotkały się zespoły AZS-u Politechniki Opolskiej i Juvenii Głuchołazy. Zespół gości to beniaminek II ligi. Grają w nim bardzo doświadczeni zawodnicy, m.in. znany z występów na parkietach I ligi i Plus Ligi Arkadiusz Olejniczak, jego brat Łukasz, były zawodnik AZS PWSZ Nysa Michał Nalborski, Grzegorz Barciak i były zawodnik AZS-u Rafał Jamrozowicz.
Pierwszy set był bardzo wyrównany do wyniku 17-17. Potem AZS popełnił błąd i gra zupełnie posypała się. W drugiej odsłonie goście prowadzili już kilkoma punktami i wydawało się, że pewnie zmierzają do zwycięstwa. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wzięli rezerwowi AZS-u, odrobili straty i wygrali. W trzecim secie gra ponownie wyrównała się, jednak tym razem akademicy wyszli na prowadzenie i nie dali sobie odebrać zwycięstwa. Czwarta partia toczyła się pod dyktando gospodarzy. Opolanie stracili kilka punktów w końcówce, jednak ten set również padł ich łupem.
Akademicy odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie i zainkasowali cenne trzy punkty. Tym razem młodość wygrała z doświadczeniem. Już w środę akademicy udadzą się do Spały, gdzie zagrają mecz z dotychczasowym liderem, zespołem SMS PZPS I Spała.
AZS Politechnika Opolska – Juvenia Głuchołazy 3-1
(18:25; 25:22; 25:19; 25:23)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Leszek Łucki (libero) oraz Mateusz Szewczyk, Krzysztof Gibek, Damian Siekański i Mateusz Frąc.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana w Kętach
Kolejnym przeciwnikiem AZS-u był UMKS Kęczanin Kęty. W poprzednich sezonach występował on w innej grupie II ligi. W ekipie AZS-u Politechniki Opolskiej z powodów rodzinnych nie zagrał środkowy Mateusz Raca.
Pierwszy set był bardzo wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt. Niestety w końcówce goście odskoczyli na kilka oczek i wygrali tę partię. Druga odsłona toczyła się pod dyktando przyjezdnych. Opolanie zyskali kilka punktów przewagi i wydawało się, że pewnie zmierzają po zwycięstwo w tym secie. W końcówce seta zawodnik Kęczanina posłał zagrywkę w aut
i sędzia liniowy prawidłowo ocenił sytuację. Sędzia pierwszy, któremu najwyraźniej pomyliły się linie ograniczające boisko, zignorował ocenę liniowego i dał punkt gospodarzom. Błędna decyzja sędziego spowodowała nerwowość w szeregach akademików i rywale doprowadzili do wyrównania. W emocjonującej grze na przewagi lepsi okazali się gospodarze i wygrali seta 28-26. W trzeciej partii dominowali siatkarze z Kęt, a AZS ambitnie próbował odrabiać straty. Niestety nie wystarczyło czasu i ten set również padł łupem gospodarzy.
Opolanie zagrali niezły mecz, jednak nie wystarczyło to na dobrze spisujących się w tym dniu gospodarzy. Szczególnie szkoda drugiego seta, bo gdyby udało się go wygrać, mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.
W przyszłą sobotę akademicy zagrają na własnym boisku z ekipą Juvenii Głuchołazy. Czeka ich bardzo trudne zadanie, gdyż przeciwnicy to zespół niezwykle doświadczony. Grają w nim siatkarze, którzy w przeszłości rywalizowali na parkietach I ligi i PlusLigi. W drużynie naszych przeciwników występuje też Rafał Jamrozowicz, który przez pięć lat grał w Opolu, a po skończeniu studiów wyjechał do Francji. Obecnie zasilił zespół sobotnich przeciwników akademików. Początek spotkania o godz. 17.00.
UMKS Kęczanin Kęty – AZS Politechnika Opolska 3 – 0
(25:19; 28:26; 25:20)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Leszek Łucki (libero) Mateusz Frąc, Krzysztof Gibek i Mateusz Szewczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Będzie protest?
W drugiej kolejce ligowych zmagań siatkarze AZS-u zmierzyli się z zespołem KS Spodek Katowice. Jest to drużyna, która w zeszłym sezonie grała jako Górnik Siemianowice. Jednak nie tylko nazwa uległa zmianie. Można powiedzieć, że jest to całkiem nowa, znacznie mocniejsza ekipa. Sprowadzono kilku zawodników, którzy w przeszłości grali w zespołach PlusLigi i zaplecza ekstraklasy.
Mecz od początku był bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie. W końcówce pierwszego seta goście odskoczyli na kilka punktów i wygrali tę partię. Druga odsłona była jeszcze bardziej wyrównana, walka przez większą część seta toczyła się punkt za punkt. Jednak tym razem AZS okazał się lepszy i pewnie wygrał. W trzecim secie goście zyskali kilka punktów przewagi i gdy już wydawało się, że bez problemu wygrają tę partię, opolscy siatkarze zagrali kilka bardzo dobrych akcji i cieszyli się z wygrania kolejnego seta. W czwartej partii żaden z zespołów nie mógł odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Sędzia pierwszy przyznał już akademikom 24 punkt, jednak liniowy dopatrzył się bloku i decyzja została zmieniona. Zamiast 24-20 było 23-21. AZS nie skończył dwóch ataków i po nerwowej końcówce katowiczanie wyrównali stan spotkania. W decydującej partii goście prowadzili 7-5 i wtedy w zespole z Opola nastąpiła zmiana zawodnika. Niestety siatkarz wchodzący na boisko pomylił się i poszedł na zagrywkę. Ponieważ obsada sędziowska nie sygnalizowała błędu rotacji, wykonał ją. AZS przegrał jednak tę akcję i nastąpiła zmiana stron. Akademicy wiedząc, że mają błąd ustawienia, poprosili sędziego o podanie prawidłowego. Sędzia drugi otrzymał informację, jak się później okazało błędną, od sekretarza i AZS ustawił się tak, jak nakazał to sędzia. Przy wyniku 10-8 dla Katowic i zagrywce Opola, sekretarz stwierdził, że akademicy mają błąd ustawienia i zaczęło się zamieszanie. Po naradzie całej komisji sędziowskiej, sędzia pierwszy zadecydował, że zagrywkę przejmuje Spodek i otrzymuje dodatkowo jeden punkt. Jednak sekretarz popełnił kolejny błąd i oprócz tego, że dodał punkt Spodkowi to jeszcze zabrał AZS-owi. Zatem z wyniku 10-8 zrobiło się 11-7! Protesty opolan spowodowały kolejną przerwę w grze, jednak decyzji nie zmieniono. Następnie sędzia drugi odgwizdał nie bardzo wiadomo dlaczego naszemu środkowemu dwa razy pod rząd przejście dołem, co dało katowiczanom 13 i 14 punkt. Jeszcze jednak dobra akcja Spodka i było po meczu.
Po spotkaniu długo jeszcze dyskutowano z komisją sędziowską, gdyż akademicy nie mogli pogodzić się z błędnymi decyzjami. W najważniejszym momencie meczu sędziowie zabrali naszemu zespołowi w wyniku własnej rażącej pomyłki dwa punkty. Opolanie popełnili błąd na zagrywce przy stanie 7-5. W przepisach jest zapis, że w przypadku stwierdzenia błędu ustawienia, należy skorygować wynik do stanu sprzed wystąpienia błędu, anulując zespołowi, który popełnił błąd, zdobyte punkty. Błąd po stronie AZS-u nastąpił przy wyniku 7-5 dla Katowic. Jeżeli AZS wygrałby tę akcję, to należałoby punkt anulować. Jednak tak się nie stało, punkt zdobyli goście, więc nie było czego zabierać. Kolejna sprawa - AZS po zmianie stron poprosił sędziego o podanie ustawienia. I w tym momencie sekretarz popełnił karygodny błąd, podając złe ustawienie. W tym ustawieniu akademicy grali kolejne akcje, aż do chwili, kiedy sekretarz przy wyniku 10-8 odkrył swój własny błąd (uznany jako błąd AZS-u). Komisja sędziowska popełniła kolejny błąd i niesłusznie zabrała opolanom dwa punkty. Biorąc pod uwagę, że była to końcówka decydującego seta, rozgrywanego do 15, protesty AZS-u były całkowicie uzasadnione. Tym bardziej, że była to tylko i wyłącznie wina sekretarza, który najpierw podał złe ustawienie a potem zupełnie się pogubił, próbując naprawić błąd.
AZS zdobył jeden punkt, jednak rozważa możliwość złożenia protestu do PZPS-u. Nie jest to jednak takie proste. Po pierwsze w przypadku złożenia protestu klub musi wpłacić kaucję, która przepada, jeśli protest zostanie uznany za nieuzasadniony. Po drugie sędziowie niechętnie przyznają się do błędu (mimo, że w tym przypadku było to ewidentne). Po trzecie powtórzenie meczu wiąże się z kosztami, które ktoś musi ponieść. Po czwarte należy się spodziewać, że PZPS raczej niechętnie rozpatrzy protest na korzyść AZS-u, dbając o interesy sędziów. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia protestu, mecz zostałby powtórzony, gdyż innej możliwości nie ma. Opolanie zdają sobie sprawę, że mogą stracić nawet ten jeden zdobyty punkt. Wynik meczu może być całkiem inny. Najsprawiedliwiej byłoby powtórzyć tylko piąty set, jednak takiej możliwości nie ma. Mimo dużego ryzyka, akademicy chcieliby powtórzenia meczu, gdyż wolą nawet nie zdobyć punktu, niż stracić drugi w wyniku błędów ludzi, którzy powinni czuwać nad prawidłowym przebiegiem spotkania. Jest to zgodne z duchem walki a opolscy siatkarze łatwo się nie poddają, zwłaszcza, ze nie oni zawinili. Jak skończy się ta sytuacja, póki co, trudno powiedzieć.
AZS Politechnika Opolska - KS Spodek Katowice 2-3
(21:25; 25:20; 25:23; 22:25; 9:15)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Mateusz Raca, Łukasz Swodczyk, Leszek Łucki (libero), Mateusz Szewczyk, Michał Jankowski, Krzysztof Gibek.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana na początek
W pierwszym meczu nowego sezonu siatkarze AZS Politechniki Opolskiej zmierzyli się z faworyzowanym zespołem TS Volley Rybnik. Drużyna gospodarzy zapowiada walkę o awans do wyższej klasy rozgrywkowej i personalnie jest faktycznie mocna. Występują w niej zawodnicy, którzy jeszcze niedawno grali na parkietach I ligi i PlusLigi, m.in.: środkowy Arkadiusz Terlecki (złoty i srebrny medalista Mistrzostw Polski), libero Kamil Łyczko (znany również z występów na plaży) oraz Łukasz Lip. Dla połowy zawodników z Opola mecz ten był debiutem w II lidze, dotychczas grali w zespołach juniorskich, III lidze lub byli poza składem meczowym AZS-u. Z powodów rodzinnych zabrakło libero Leszka Łuckiego, którego zastąpił przyjmujący Mateusz Szewczyk.
W pierwszym secie siatkarze AZS-u byli jakby lekko przestraszeni i gospodarze nie mieli problemów z wygraniem tej partii. Dwa kolejne sety wyglądały podobnie. Opolanie grali lepiej i pewniej, zmuszając przeciwników do popełniania błędów. Wypracowali sobie przewagę punktową i utrzymywali ją przez większość seta. Niestety wtedy doświadczenie rybniczan dawało o sobie znać i odrabiali straty. Niesieni głośnym dopingiem swoich kibiców wygrali kolejne partie. Mecz od drugiego seta był bardziej zacięty niż wskazywałby na to wynik. Opolanie bardzo dobre i skuteczne akcje przeplatali niepotrzebnymi błędami wynikającymi głównie z braku zgrania i doświadczenia ligowego.
Już w przyszłą sobotę AZS zagra pierwszy w sezonie mecz u siebie z zespołem KS Spodek Katowice. Początek spotkania o godz. 17.00 w hali przy ul. Małopolskiej 22.
TS Volley Rybnik - AZS Politechnika Opolska 3 - 0
(25:15; 25:22; 25:21)
AZS Politechnika Opolska: Przemysław Jeton, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Rafał Kowalczyk, Mateusz Raca, Łukasz Swodczyk, Mateusz Szewczyk (libero) Michał Jankowski, Damian Siekański, Mateusz Frąc, Krzysztof Gibek.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS przed sezonem
Siatkarze AZS Politechniki Opolskiej zakończyli kilkutygodniowy okres przygotowawczy i już 24 września zagrają pierwszy mecz o ligowe punkty.
Zawodnicy solidnie trenowali dwa razy dziennie. Oprócz typowych treningów na hali, siłowni, stadionie, zajęć gimnastyki i aerobiku, pływali także na Smoczych Łodziach, co było dużą atrakcją. Zagrali również kilka sparingów i wystąpili w turnieju w Wałbrzychu. W porównaniu z poprzednim sezonem w klubie zaszły znaczne zmiany kadrowe, odeszło kilku podstawowych zawodników, którzy ukończyli studia. Rozgrywający Grzegorz Nalepka i atakujący Maciej Kęsicki zagrają w AZS Stal Nysa (I liga), drugi rozgrywający i były kapitan Tomasz Michalak w MKS MOS Interpromex Będzin (I liga), przyjmujący Marcin Szlendak prawdopodobnie zrezygnuje z dalszej gry. Zabraknie także środkowego Piotra Dobrowolskiego, który już po sezonie na zajęciach z piłki ręcznej (student wychowania fizycznego) doznał poważnej kontuzji stawu kolanowego. Z gry w Opolu zrezygnował po słabym sezonie przyjmujący Michał Bernyś, który został przekwalifikowany na atakującego i swoich sił spróbuje w AZS Rafako Racibórz (II liga). W okresie przygotowawczym z zespołem trenowało ponad dwudziestu zawodników, ostatecznie pozostało siedemnastu. Dwóch lub trzech z nich zostanie wypożyczonych do zespołów występujących w III lidze. Nowe twarze w AZS-ie to: przyjmujący: Krzysztof Gibek i Sławomir Judycki, środkowi: Mateusz Raca i Artur Bryś, rozgrywający: Rafał Kowalczyk, Jakub Fijałek i Paweł Nastula, libero Leszek Łucki. Swoją szansę dostaną także zawodnicy, którzy w ubiegłym sezonie byli poza dwunastką: rozgrywający Damian Siekański i atakujący: Mateusz Frąc i Dariusz Noga.
Siatkarze z Opola zagrają w II grupie II ligi. W tym roku grupa liczyć będzie aż 12 zespołów. Nowe drużyny to: SMS PZPS Spała I (spadkowicz z I ligi), SMS PZPS Spała II, Juvenia Głuchołazy (beniaminek), UMKS Kęczanin Kęty, KS Spodek Katowice (w ubiegłym sezonie grający jako Górnik Siemianowice).
Pierwszy mecz ligowy AZS zagra z TS Volley Rybnik. Zespół ten został znacznie wzmocniony. Zagrają w nim siatkarze, którzy występowali na parkietach PlusLigi i I ligi.
W meczu z powodów rodzinnych nie zagra libero AZS-u Leszek Łucki.
Zapraszamy na testy!
Sekcja piłki siatkowej mężczyzn zaprasza na testy sprawdzające przydatność do gry w zespole KU AZS Politechnika Opolska występującym
w II lidze państwowej.
Trening odbędzie się w dniu 21. 06. 2011 (wtorek) o godz. 17.00 na hali sportowej Politechniki Opolskiej przy ul. Małopolskiej 22 (obok D.S. „Sokrates”).
Zainteresowanych prosimy o kontakt: dorotaborzucka@wp.pl
Zapraszamy osoby, które chcą łączyć naukę z grą w piłkę siatkową.
Mile widziani maturzyści chcący studiować na Politechnice Opolskiej.
Złoto dla siatkarzy Politechniki Opolskiej
W dniach 29.04 - 02.05.2011r w Warszawie odbył się finał Akademickich Mistrzostw Polski w piłce siatkowej mężczyzn. Opolanie kilka dni wcześniej wygrali swój półfinał i przystąpili do rywalizacji w pierwszego miejsca wylosowując grupę D. W zawodach wystartowało 16 najlepszych zespołów w Polsce. Uczestnicy zostali podzieleni na 4 grupy.
Opolscy akademicy wygrali swoją grupę bez straty seta, pokonując PWSZ Piła, w której zagrało czterech zawodników z I ligi, WSIiZ Rzeszów (drużyna występująca w II lidze)
i Uniwersytet Łódzki, zespół, który w zeszłym roku zajął 4 miejsce w klasyfikacji ogólnej Mistrzostw. Do kolejnej rundy nasi siatkarze awansowali z pierwszego miejsca z zaliczonym zwycięstwem z Rzeszowem. Niestety losowanie okazało się niezbyt szczęśliwe, ponieważ nasz zespół trafił na najsilniejsza grupę. Opolanie przegrali 2-0 w PWSZ Kalisz (zdobywca brązowego medalu) i 2-0 z UWM Olsztyn (Akademicki Mistrz Polski). Ostatni set tej rywalizacji Opolanie przegrali 33-31. Pozostała zatem walka o piąte miejsce w klasyfikacji ogólnej. Przeciwnikami naszych akademików byli gospodarze – Uniwersytet Warszawski (II liga). Siatkarze Politechniki Opolskiej pewnie wygrali ten mecz 2-0.
Opolanie powtórzyli wynik z ubiegłego roku, zostając Akademickimi Mistrzami Polski Uczelni Technicznych, natomiast w klasyfikacji ogólnej Mistrzostw zajęli piąte miejsce.
Uczelnie Techniczne:
1. Politechnika Opolska – złoty medal AMP
2. Politechnika Śląska
3. AGH Kraków
Klasyfikacja ogólna:
1. UWM Olsztyn
2. Uniwersytet Poznański
3. PWSZ Kalisz
4. PWSZ Krosno
5. Politechnika Opolska
Siatkarze Politechniki Opolskiej najlepsi w półfinale AMP
W dniach 18-20. kwietnia 2011r. w Dąbrowie Górniczej odbyły się półfinały Akademickich Mistrzostw Polski – strefa D. W turnieju wystartowało 16 zespołów, które przebrnęły przez eliminacje wojewódzkie. W rozgrywkach grupowych nasi siatkarze pewnie wygrali po 2-0 z AWF Wrocław i Uniwersytetem Ekonomicznym z Wrocławia. Trzecim przeciwnikiem miała być drużyna WSH Sosnowiec, jednak tuż przed turniejem wycofała się. Zatem Opolanie z pierwszego miejsca awansowali do kolejnego etapu rozgrywek, gdzie zmierzyli się z Uniwersytetem Śląskim i II-ligowym Uniwersytetem Zielonogórskim. Oba spotkania łatwo wygrali 2-0. Tym samym zapewnili sobie miejsce w pierwszej czwórce i awans do ogólnopolskiego finału. W meczu o pierwsze miejsce w półfinale akademicy z Opola pokonali 2-0 Politechnikę Śląską.
W dniach 29.04-2.05.2011r. w Warszawie odbędzie się finał Akademickich Mistrzostw Polski, w którym wystąpi 16 najlepszych zespołów uczelnianych z naszego kraju.
Kolejność końcowa Mistrzostw:
1. Politechnika Opolska (awans do finału AMP)
2. Politechnika Śląska (awans do finału AMP)
3. PWSZ Wałbrzych (awans do finału AMP)
4. Uniwersytet Zielonogórski (awans do finału AMP)
5. AWF Wrocław
6. AJD Częstochowa
7. Uniwersytet Śląski
8. Uniwersytet Ekonomiczny Katowice
9. Politechnika Częstochowska
10. AWF Katowice
11. Uniwersytet Przyrodniczy Wrocław
12. Uniwersytet Ekonomiczny Wrocław
13. Politechnika Wrocławska
14. Uniwersytet Wrocławski
15. PWSZ Racibórz
Ostatnie mecze AZS-u
Mecz z Delic-Polem Częstochowa miał zakończyć rundę rewanżową. Jednak ze względu na udział niektórych zawodników Częstochowy w rozgrywkach juniorskich, spotkanie zostało przełożone na 10 lutego. Nie było to najlepsze rozwiązanie dla akademików, gdyż zmagają się z kontuzjami i chorobami. W meczu nie zagrało kilku podstawowych zawodników: środkowy Łukasz Swodczyk (warunek wypożyczenia z Delic-Polu), przyjmujący Marcin Szlendak (kontuzja). Duże problemy z barkiem miał też drugi przyjmujący Przemysław Jeton. Z konieczności na przyjęciu zastąpił go nominalny libero Bartłomiej Dzikowicz, a on zagrał na libero. Zabrakło także chorego rozgrywającego Damiana Siekańskiego. Zatem AZS nie miał nawet kompletu zawodników i zagrał w bardzo nietypowym ustawieniu. Mecz lepiej zaczęli gospodarze i wygrali pierwszą partię. Druga należała do opolan. Prawdziwy horror kibice zobaczyli w trzeciej odsłonie. Niestety to miejscowi wygrali 30-28. Czwartego seta pewnie wygrali przyjezdni i prowadzili także w decydującym. Jednak potem nie mogli skończyć ataku i po dramatycznej końcówce ulegli gospodarzom 25-23. Mecz trwał 2,5 godziny i na pewno nie zabrakło w nim emocji.
Ostatni mecz rundy rewanżowej akademicy zagrali dwa dni później na własnym parkiecie z AZS Rafako Racibórz. Do gry nadal niezdolny był Marcin Szlendak, natomiast Przemysław Jeton był w stanie zagrać jedynie na libero. Zatem sytuacja na przyjęciu była nadal trudna. Przy wyniku 4-2 w pierwszym secie atakujący Michał Jutkiewicz doznał kontuzji stawu skokowego i musiał opuścić boisko. Mimo to inauguracyjną partię wygrali pewnie opolanie, natomiast dwie kolejne goście. Czwarta odsłona natomiast przejdzie do historii. Akademicy podrażnienie porażką w poprzednim secie zagrali rewelacyjnie i roznieśli rywali do 9! W decydującej partii cały czas prowadzili i pewnie wygrali do 10. Spotkanie było bardzo nierówne w wykonaniu obu ekip. Słabe momenty przeplatali dobrymi i doskonałymi. Na szczęście więcej tych dobrych mieli opolanie.
Podsumowując ostatnie spotkania można powiedzieć, że mimo bardzo trudnej sytuacji kadrowej, zwłaszcza na przyjęciu, pozostaje niedosyt. Cieszą zdobyte punkty, jednak gdyby nie kontuzje, to można byłoby się pokusić o lepsze wyniki.
Delic-Pol Norwid Częstochowa – AZS Politechnika Opolska 3 – 2
(25:20; 22:25; 30:28; 19:25; 25:23)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Michał Jutkiewicz, Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś, Przemysław Jeton (libero) oraz Bartłomiej Dzikowicz, Maciej Kęsicki, Tomasz Michalak.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS Politechnika Opolska – AZSA Rafako Racibórz 3 – 2
(25:21; 23:25; 22:25; 25:9; 15:10)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Mateusz Szewczyk, Bartłomiej Dzikowicz, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton (libero) oraz Michał Bernyś, Maciej Kęsicki, Piotr Dobrowolski, Tomasz Michalak, Dariusz Noga.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
III Festiwal Piłki Siatkowej
3 lutego 2011r. w hali sportowej Politechniki Opolskiej przy ul. Prószkowskiej, w ramach promocji Wydziału Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii, odbył się III Festiwal Piłki Siatkowej. Był to turniej dla młodzieży szkół średnich. Organizatorami imprezy byli
dr Dorota Borzucka i mgr Zbigniew Rektor – pracownicy Wydziału Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej. Oprawą techniczną i sędziowską zawodów zajęli się studenci II roku II stopnia specjalności trenerskiej z piłki siatkowej oraz siatkarze AZS KU Politechniki Opolskiej. Do rywalizacji przystąpiło sześć opolskich szkół ponadgimnazjalnych. Turniej rozegrano w kategorii dziewcząt i chłopców, systemem „każdy z każdym”. Mecze grano na czas – 2 sety po 25 min, a w przypadku remisu – decydujący 15 min.
Klasyfikacja końcowa:
Dziewczęta: Chłopcy:
I miejsce – ZS Budowlanych w Opolu I miejsce – I PLO w Opolu
II miejsce – ZSZ nr 4 w Opolu II miejsce – ZSTiO w Opolu
III miejsce – ZSZ im. Staszica w Opolu III miejsce – II PLO w Opolu
Każdy zespół otrzymał puchar i dyplom, a wszyscy uczestnicy medale. Pamiątkowe trofea dostali także najlepsi zawodnicy poszczególnych ekip i opiekunowie szkół.
Celem turnieju była promocja Wydziału Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej, a także propagowanie piłki siatkowej i zdrowego stylu życia. Młodzi adepci piłki siatkowej mieli okazję zwiedzić halę sportową Politechniki Opolskiej oraz zapoznać się z kierunkami studiów i zasadami rekrutacji.
Fundatorem nagród był Dziekan Wydziału WFiF prof. Jan Szczegielniak a także Prorektor ds. inwestycji i rozwoju dr inż. Anna Król.
Zdjęcia można obejrzeć tutaj: III Festiwal Piłki Siatkowej
AZS lepszy od wicelidera
Po tygodniowej przerwie spowodowanej wycofaniem się zespołu z Kamiennej Góry, siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej powrócili na ligowe parkiety. W 16 kolejce zmierzyli się z wiceliderem dotychczasowych rozrywek – drużyną Czarnych Rząśnia. Rywale akademików to zespół, który od kilku sezonów regularnie jest w czołówce II grupy i z pewnością powalczy o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Ostatnimi czasy Czarni byli na fali i opolan czekało niełatwe zadanie. W naszych szeregach zabrakło kilku zawodników: Michała Jankowskiego i Damiana Siekańskiego (choroba) oraz Michała Jutkiewicza (kontuzja). AZS miał do dyspozycji tym razem tylko jedenastu zawodników.
Mecz lepiej rozpoczęli goście i nadspodziewanie łatwo wygrali pierwszego seta (do 14). W drugiej partii gra wyrównała się a potem przewagę zyskali gospodarze, którzy odskoczyli na kilka punktów. Kiedy wydawało się, że tę odsłonę można spisać na straty, akademicy poderwali się do walki i doprowadzili do remisu po 20. Niestety w końcówce lepsi okazali się miejscowi. W trzeciej partii ponownie triumfowali opolanie. W kolejnym secie Czarni grali już lepiej i w końcówce byli o dwa punkty lepsi. Wszystko zatem rozstrzygnąć miało się w piątym secie. Jak przystało na decydującą odsłonę, emocji nie zabrakło, mimo, ze cały czas prowadził AZS. Ostatecznie to właśnie akademicy cieszyli się ze zwycięstwa i kolejnych punktów.
Już za tydzień AZS zagra na własnym parkiecie z zespołem AZS Rafako Racibórz.
LKS Czarni Wirex Rząśnia – AZS Politechnika Opolska 2 – 3
(14:25; 25:21; 19:25; 25:23; 13:15)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Marcin Szlendak, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Maciej Kęsicki, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Michał Bernyś.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Wygrało doświadczenie
Kolejnym przeciwnikiem akademików był wicelider rozgrywek zespół Gwardii Wrocław. W drużynie rywali występuje wielu bardzo doświadczonych zawodników, mających za sobą lata gry na parkietach ekstraklasy i I ligi. Jeżeli dołożyć do tego specyficzną wrocławską halę, która jest wyższa niż dłuższa i przypomina raczej muzeum niż obiekt sportowy, to można się było spodziewać, że w tym meczu o punkty będzie bardzo trudno.
W dwóch pierwszych setach siatkarze AZS-u próbowali odnaleźć się w nietypowych warunkach i nawiązać walkę, ale wychodziły im tylko pojedyncze akcje. Można powiedzieć, że mecz tak naprawdę zaczął się od trzeciej partii. Przyjezdni oswoili się z obiektem i zaczęli grać coraz lepiej. Lepiej też spisywali się gospodarze i poziom spotkania znacznie się podniósł. W tej odsłonie górowali jednak opolanie i wydawało się, że mogą sprawić niespodziankę. Do połowy czwartego seta gra toczyła się punkt za punkt. Niestety potem Gwardia odskoczyła na 3 punkty i akademicy nie zdołali odrobić strat.
Za dwa tygodnie opolan czeka kolejne trudne spotkanie. Akademicy zagrają na wyjeździe z będącą na fali Rząśnią. Mecz, który zaplanowany był na 29 stycznia w Opolu nie odbędzie się, ponieważ zespół Sudetów Kamienna Góra wycofał się z rozgrywek.
Gwardia Wrocław – AZS Politechnika Opolska 3 – 1
(25:17; 25:18; 21:25; 25:18)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Marcin Szlendak, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Maciej Kęsicki, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Michał Bernyś, Mateusz Szewczyk, Michał Jutkiewicz, Piotr Dobrowolski.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Gra lepsza niż wynik
W czwartej kolejce zmagań II ligi siatkarzy opolski zespół zmierzył się z liderem grupy i faworytem do awansu drużyną MKS Cuprum MUNDO Lubin.
Pierwszego seta zdecydowanie wygrali gospodarze (25:17). Drugą partię lepiej rozpoczęli przyjezdni i akademicy musieli odrabiać straty. Byli już bardzo blisko, niestety brakło czasu i tego seta wygrali goście do 23. Trzecią odsłonę bardzo dobrze zaczęli siatkarze AZS-u. Niestety zawodnicy z Lubina doprowadzili do remisu i po nerwowej końcówce wygrali na przewagi 27:25. Czwarty set był bardzo wyrównany. W końcówce szala zwycięstwa przechylała się to na jedną to na drugą stronę, jednak i tym razem szczęście było po stronie gości. Po emocjonującej, ostatniej i najdłuższej akcji meczu, siatkarze Cuprum cieszyli się ze zwycięstwa. Tę partię wygrali również na przewagi 26:24 i całe spotkanie 3-1.
Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, był zacięty i emocjonujący. Opolanie zagrali najlepsze spotkanie w tym sezonie, jednak za to punktów nie dają, a szkoda, bo akademicy zdecydowanie na nie zasłużyli. Bardzo wysoko podnieśli poprzeczkę zespołowi, który zapewne powalczy o awans do I ligi. Za tydzień kolejny trudny mecz. AZS zagra z wiceliderem – wrocławską Gwardią.
AZS Politechnika Opolska – MKS Cuprum MUNDO Lubin 1 – 3
(25:17; 23:25; 25:27; 24:26)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Marcin Szelndak, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Maciej Kęsicki, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana w Wałbrzychu
W pierwszym meczu w nowym roku siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej zmierzyli się z ekipą z Wałbrzycha. Tym razem niestety lepsi okazali się gospodarze. Wszystkie trzy sety miały podobny przebieg. Lepiej rozpoczynali zawodnicy Victorii PWSZ i akademicy musieli odrabiać straty. Jednak za każdym razem zabrakło im trochę czasu i gospodarze wygrali w trzech setach. Nasi zawodnicy nie mogli odnaleźć się na wałbrzyskiej hali a szczęście sprzyjało miejscowym. W trzeciej partii pomógł też sędzia, któremu chyba spieszyło się do domu. Najpierw niesłusznie żółtą kartkę zobaczył Przemysław Jeton i Wałbrzych otrzymał dodatkowy punkt, a potem Piotrowi Dobrowolskiemu sędzia odgwizdał podwójne odbicie. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu akademików i tym razem AZS nie zdobył punktu. Za tydzień naszych siatkarzy czeka bardzo trudne zadanie. Na własnej hali zagrają z liderem i zdecydowanym faworytem rozgrywek, który do tej pory nie przegrał żadnego meczu – zespołem Cuprum MUNDO Lubin. Spotkanie wyjątkowo odbędzie się o godzinie 16.00.
Victoria PWSZ Wałbrzych – AZS Politechnika Opolska 3 – 0
(25:22; 25:21; 25:15)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Michał Jutkiewicz, Marcin Szlendak, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś, Tomasz Michalak, Piotr Dobrowolski i Maciej Kęsicki.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Łatwa wygrana AZS-u
Podobnie jak w pierwszej rundzie opolscy akademicy pewnie pokonali zespół Górnika Siemianowice Śląskie. W meczu nie wystąpił kontuzjowany środkowy Piotr Dobrowolski.
Spotkanie rozpoczęło się od wyniku 4-0 dla Opola. Potem gra nieco wyrównała się, jednak gospodarze byli zdecydowanie lepsi i łatwo wygrali pierwszego seta. W drugiej partii siatkarze Górnika na początku nawet prowadzili, ale Opolanie odrobili straty i ponownie okazali się lepsi. Podobny przebieg miała trzecia odsłona.
Siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej przewyższali rywali we wszystkich elementach, a mecz trwał niewiele ponad godzinę. W spotkaniu mięli okazję zagrać wszyscy zawodnicy gospodarzy.
Był to ostatni mecz akademików w tym roku. Po drugiej kolejce rundy rewanżowej Opolanie wrócili na fotel wicelidera.
AZS Politechnika Opolska – VC Górnik Siemianowice Śląskie 3 – 0
(25:17; 25:16; 25:17)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Marcin Szelndak, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Michał Jutkiewicz, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Damian Siekański, Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Pewne zwycięstwo w Rybniku
Rundę rewanżową siatkarze AZS-u KU Politechniki Opolskiej rozpoczęli równie udanie jak poprzednią. W pierwszym spotkaniu zdecydowanie pokonali zespół TS Volley Rybnik.
W pierwszej odsłonie prym wiedli od początku goście i pewnie wygrali do 16. Podobnie było w kolejnym secie. W końcówce gospodarze odrobili kilka punktów i wynik nieco wyrównał się, jednak akademicy zmobilizowali się i ostatnie słowo należało do nich. W trzeciej partii siatkarze z Rybnika grali już lepiej i mięli cały czas dwa – trzy punkty przewagi. Chyba uwierzyli nawet, że zdołają wygrać tego seta. Innego zdania byli opolanie, którzy odrobili straty i pokazali, że tego dnia są zespołem zdecydowanie lepszym.
W zespole z Opola nie zagrał kontuzjowany środkowy Piotr Dobrowolski (w poprzednim meczu w drugim secie skręcił staw skokowy). Jednak akademicy grali na tyle dobrze, że nie było konieczności dokonania żadnej zmiany. Opolscy siatkarze obecnie zajmują trzecie miejsce w tabeli i tracą tylko jeden punkt do wicelidera. Za tydzień (18 grudnia) opolanie zagrają ostatnie spotkanie w starym roku. Początek o godz. 17.00 w hali przy ul. Małopolskiej.
TS Volley Rybnik – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
(16:25; 21:25; 22:25)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Michał Jutkiewicz, Marcin Szlendak, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Przegrana z Częstochową
W ostatniej kolejce pierwszej rundy akademicy zmierzyli się z bezpośrednim sąsiadem w tabeli. Drużyna z Częstochowy zajmowała trzecią pozycję i miała tyle samo punktów, ale gorszy stosunek setów. W meczu nie mógł wystąpić środkowy Łukasz Swodczyk, gdyż takie są warunki jego wypożyczenia z Delic-Polu. Nie zagrał również kontuzjowany przyjmujący Mateusz Szewczyk. Na problemy z barkiem narzeka rozgrywający Grzegorz Nalepka i wszedł na boisko tylko na kilka piłek.
Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli opolanie. Grali dobrze zagrywką, rewelacyjnie funkcjonował blok. Bezradni goście popełniali dużą ilość własnych błędów i AZS pewnie wygrał tę odsłonę. W drugiej partii gra wyrównała się, a w końcówce seta kontuzji (skręcenie stawu skokowego) doznał środkowy Piotr Dobrowolski i w zasadzie było to secie. W trzeciej partii nastąpiły znaczne roszady w składzie akademików. Spowodowane one były brakiem środkowego, który mógłby zastąpić kontuzjowanego Dobrowolskiego. Na środku z konieczności zagrał Maciej Kęsicki, który do tej pory grał na ataku, a w jego miejsce wszedł przyjmujący Michał Bernyś. Gra jednak nie układała się i nie pomagały kolejne zmiany. Trzecią partię wygrali przyjezdni. W czwartym secie było podobnie. Michał Bernyś zastąpił na przyjęciu Przemysława Jetona w na ataku zagrał Michał Jutkiewicz. Opolanie grali słabo, popełniali dużą ilość własnych błędów. W końcówce seta Macieja Kęsickiego zastąpił grający wcześniej na przyjęciu Przemysław Jeton, ale opolanie już nie dali rady podnieść się i przegrali tę odsłonę.
Akademicy niestety nie zdołali utrzymać fotela wicelidera po pierwszej rundzie, ale już za tydzień zaczynają rundę rewanżową. Może spotkanie to potoczyłoby się inaczej gdyby nie pechowa kontuzja naszego środkowego i brak Łukasza Swodczyka. Można mieć tylko nadzieję, że urazy i kontuzję omijać będą nasz zespół, bo zwykle przydarzają się w najmniej odpowiednim momencie i niestety wpływają na jakość gry.
AZS Politechnika Opolska – Delic-Pol Norwid Częstochowa 1 – 3
(25:22; 22:25; 19:25; 17:25)
AZS Politechnika Opolska: Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Marcin Szelndak, Michał Jankowski, Piotr Dobrowolski, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Michał Bernyś, Michał Jutkiewicz, Damian Siekański i Grzegorz Nalepka.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Trzy punkty z Raciborzem
Przeciwnikiem siatkarzy AZS KU Politechnika Opolska Cementownia Odra w przedostatniej kolejce pierwszej rundy był zespół KS AZS Rafako Racibórz. W meczu nie wystąpił przyjmujący Mateusz Szewczyk, który narzeka na drobny uraz. Nie w pełni sił jest także libero Bartłomiej Dzikowicz, jednak rozegrał całe spotkanie.
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla zawodników z Opola. Wypracowali sobie kilka punktów przewagi i wydawało się, że pewnie zmierzają do zwycięstwa w pierwszym secie. Jednak w końcówce w grze akademików coś się zacięło a gospodarze spisywali się coraz lepiej. Partię zakończyła błędna decyzja sędziego, którzy gościom odgwizdał podwójne odbicie. Racibórz wygrał na przewagi 27-25. Druga odsłona wyglądała dokładnie odwrotnie. Od początku dominowali zawodnicy Rafako a naszym nic nie szło. Gospodarze grali dobrze i kibice byli chyba pewni, że już nic nie odbierze im zwycięstwa w tej partii. Opolanie jednak po raz kolejny w tym sezonie udowodnili, że nie ma sytuacji beznadziejnych a oni są mistrzami wychodzenie z opresji. Po kolejnej nerwowej końcówce triumfowali akademicy z Opola, wygrywając 26-24. W trzecim secie gra była bardziej wyrównana, ale tylko na początku. Potem prowadzenie objęli opolscy studenci i nie oddali go do końca partii. W czwartej odsłonie nasi siatkarze zagrali spokojnie i konsekwentnie. W pewnym momencie rywale byli już bezsilni i chyba stracili nadzieję, że mogą jeszcze powalczyć. Tę partię opolanie wygrali pewnie do 17.
Zespół z Raciborza był trudnym przeciwnikiem. Popełniał bardzo mało własnych błędów a z takim rywalem gra się ciężko. Tym bardziej cieszą kolejne trzy punkty na koncie AZS-u. Przed ostatnią kolejką pierwszej rundy nasza drużyna zajmuje bardzo wysokie drugie miejsce. Za tydzień opolan czeka kolejne trudne zadanie. Ich przeciwnikami będzie zespół z Częstochowy, który obecnie zajmuje trzecią pozycję i ustępuje nam jedynie gorszym stosunkiem setów. Spotkanie z drużyną Delic-Pol Norwid odbędzie się w sobotę o godz. 17.00 w hali przy ul. Małopolskiej.
KS AZS Rafko Racibórz – AZS Politechnika Opolska 1 – 3
(27:25; 24:26; 21:25; 16:25)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Michał Jutkiewicz, Michał Bernyś, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz. Marcin Szlendak, Maciej Kęsicki, Tomasz Michalak, Piotr Dobrowolski.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Zwycięski horror
W 7 kolejce zmagań siatkarzy przeciwnikami AZS KU Politechniki Opolskiej był zespół Czarnych Rząśnia. Drużyna ta od kilku sezonów jest w czołówce tabeli i myśli o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej.
Mecz od początku był bardzo zacięty i wyrównany. Oba zespoły szły łeb w łeb i żaden nie mógł odskoczyć na więcej niż 2-3 punkty. W końcówce lepsi okazali się gospodarze i wygrali 28-26. Druga partia wyglądała bardzo podobnie, ale była jeszcze bardziej dramatyczna. Raz jedna raz druga ekipa miała piłkę setową w górze. Tym razem triumfowali goście, którzy zwyciężyli 31-29. W kolejnej odsłonie z akademików jakby zeszło powietrze i na kilka punktów odskoczył zespół przyjezdnych. Opolanie próbowali walczyć, jednak byli chyba zbyt rozbici po przegranym drugi secie. Siatkarze z Rząśni utrzymali prowadzenie do końca i pewnie wygrali tę partię. W czwartej odsłonie AZS pokazał charakter i podniósł się po słabym poprzednim secie. Akademicy uzyskali kilka punktów przewagi i nie oddali jej aż do końca. W decydującej partii gra wyrównała się, jednak to opolanie dominowali. Przy zmianie stron było 8-5. Miejscowi zagrali konsekwentnie i nie dali sobie odebrać zwycięstwa. Wygrali tę partię do 10 i cały mecz 3-2.
Mecz stał na wysokim poziomie a dwa sety zakończone na przewagi gwarantowały emocje. AZS zyskał kolejne dwa punkty i nadal utrzymuje kontakt z czołówką. Za tydzień akademicy udadzą się do Raciborza, gdzie zagrają z zespołem Fafako.
AZS Politechnika Opole – LKS Czarni Wirex Rząśnia 3 – 2
(28:26; 29:31; 16:25; 25:20; 15:10)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Marcin Szelndak, Michał Jankowski, Łukasz Swodczyk, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Michał Bernyś, Mateusz Szewczyk i Michał Jutkiewicz.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Zwycięstwo w Kamiennej Górze
Kolejnym rywalem AZS-u Politechniki Opolskiej był zespół Sudetów Kamienna Góra. Sudety to drużyna, która w poprzednich sezonach była w ścisłej czołówce i walczyła o awans do I ligi.
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla opolan, którzy odskoczyli na kilka punktów i cały czas kontrolowali wynik. Pierwszą odsłonę wygrali pewnie do 17. W drugim secie gospodarze prowadzili już nawet pięcioma punktami, jednak akademicy nie poddali się, odrobili straty i wygrali tę odsłonę do 19. Ostatni set miał podobny przebieg jak pierwszy. Siatkarze AZS-u cały czas prowadzili i zasłużenie wygrali tę partię i całe spotkanie 3-0. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został przyjmujący z Opola Przemysław Jeton.
Opolanie zainkasowali kolejne trzy punkty i wyprzedzili w tabeli Częstochowę, obecnie plasują się na trzecim miejscu. W przyszłą sobotę AZS zagra u siebie z bardzo wymagającym przeciwnikiem – Czarnymi Rząśnia. Mecz odbędzie się o godz. 17.00 w hali przy ul. Małopolskiej.
MKS Sudety Kamienna Góra – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
(17:25; 19:25; 21:25)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Marcin Szlendak, Maciej Kęsicki, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Michał Jutkiewicz.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Pierwsza porażka na własnym parkiecie
W piątej kolejce zmagań siatkarzy drużyna AZS KU Politechnika Opolska Cementowania Odra gościła Gwardię Wrocław – zespół z olbrzymimi tradycjami, występujący wiele lat w ekstraklasie. Obecnie w drużynie tej gra kilku bardzo doświadczonych zawodników, pamiętających czasy świetności Gwardii. Zespół z Wrocławia personalnie wygląda imponująco i swoją wartość potwierdził również na boisku.
Pierwszy set był bardzo wyrównany do wyniku po 20. Później jednak przyjezdni wygrali dwie akcje i akademicy nie dali rady odrobić strat. W drugiej partii prowadzenie objęła Gwardia i pewnie wygrała tę odsłonę. Najbardziej zacięty, widowiskowy i dramatyczny był trzeci set. Wrocławianie mięli kilka punktów przewagi, jednak opolscy siatkarze grali bardzo ambitnie i odrabiali straty. Mieli już nawet piłkę setową a przeciwnicy zaatakowali w aut. Jednak radość akademików była przedwczesna, ponieważ sędzia dopatrzył się dotknięcia siatki i gra toczyła się dalej. Emocje sięgały zenitu i oba zespoły na zmianę bliższe były zwycięstwa. Ostatecznie jednak wygrało doświadczenie i AZS musiał uznać wyższość przyjezdnych. Set zakończył się wynikiem 31-29.
Ogólnie spotkanie stało na niezłym poziomie a w pierwszej i trzeciej partii emocji nie brakowało. W przyszłą sobotę akademicy udadzą się do Kamiennej Góry, gdzie zmierzą się z miejscowymi Sudetami.
AZS Politechnika Opolska – KS Gwardia Wrocław 0 – 3
(21:25; 17:25; 29:31)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Michał Jankowski, Michał Bernyś, Marcin Szlendak i Michał Jutkiewicz.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Tym razem lepszy Lubin
W czwartej kolejce zmagań siatkarzy doszło do pojedynku dotychczasowego lidera – AZS KU Politechnika Opolska Cementownia Odra z faworytem rozgrywek – MKS Cuprum MUNDO Lubin. Zespół z Lubina ma w swoich szeregach bardzo doświadczonych siatkarzy, którzy poprzednie sezony spędzili na parkietach I ligi, a w obecnym mają jeden cel – awans. W sezonie przygotowawczym obie drużyny spotkały się na turnieju w Wałbrzychu. Wtedy zdecydowanie triumfowali Opolanie, którzy zagrali świetne spotkanie i pewnie wygrali 3-0. Nasi przeciwnicy zapowiadali jednak, że pełnię swoich możliwości dopiero pokażą. Mecz z liderem uznali za taki właśnie moment. Do tej pory nie zachwycali, wygrywali sety często na przewagi. Przed meczem z Opolem zapowiadali jednak pełną mobilizację i dotrzymali słowa. Nasi siatkarze walczyli, jednak przeciwnicy byli tego dnia zbyt silni. Grali bardzo dobrze. Mocna zagrywka, dobre przyjęcie, szybkie rozegranie, atomowe ataki, szczelny blok – te wszystkie atuty były po stronie gospodarzy, którzy nie pozwolili akademikom na zbyt wiele. Tym razem to Lubin wygrał pewnie 3-0 i pokazał, że jest bardzo poważnym kandydatem do awansu. Jest silny nie tylko personalnie, ale także jako zespół.
W przyszłą sobotę akademicy zagrają na własnym parkiecie z kolejnym mocnym przeciwnikiem – Gwardią Wrocław. W zespole tym występują gracze, którzy długie lata spędzili w zespołach ekstraklasy, m.in. Dutkiewicz, Jaszewski, Krupnik, a także zawodnicy drużyn I ligi. Mecz wyjątkowo odbędzie się o godz. 18.00.
MKS Cuprum MUNDO Lubin – AZS Politechnika Opolska 3 – 0
(25:17; 25:14; 25:19)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Michał Bernyś, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Piotr Dobrowolski, Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Marcin Szlendak.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS lepszy od Victorii PWSZ Wałbrzych
Kolejnym przeciwnikiem opolskich siatkarzy był zespół Victorii PWSZ Wałbrzych. W okresie przygotowawczym nasza drużyna zmierzyła się z nim dwa razy. Mecz kontrolny opolanie wygrali 5-0, natomiast na turnieju w Wałbrzychu 3-0. Tak jak się można było spodziewać było to bardzo trudne i zacięte spotkanie.
W pierwszym secie oba zespoły szły punkt za punkt. W pewnym momencie AZS wygrywał 15:13 i było to najwyższe prowadzenie którejś z drużyn. W końcówce jednak goście zrobili kilka punktów i wygrali tę partię. W drugiej odsłonie wałbrzyszanie jakby podbudowani zwycięstwem grali jeszcze lepiej, natomiast gospodarzom nie szło. Przy dobrym przyjęciu nie kończyli ataków i to się mściło. Victoria cały czas prowadziła. Było już 18:9 i wydawało się, że opolanie w tym secie nie mają najmniejszych szans. Na szczęście zawodnicy byli innego zdania i w sposób bardzo efektowny zaczęli odrabiać straty. Po zaciętej końcówce triumfowali akademicy z Opola 26:24. Emocje jakich dostarczyli siatkarze kibicom obu ekip, z pewnością wystarczyłyby na kilka spotkań. Kolejne dwa sety to już wyraźna dominacja gospodarzy i ich pewna wygrana (w obu partiach do 16).
Opolanie udowodnili, że nie ma sytuacji beznadziejnych i zawsze trzeba walczyć do końca. Należy podkreślić, że ekipa z Wałbrzycha grała naprawdę dobrze i przede wszystkim robiła bardzo mało własnych błędów, a z takim przeciwnikiem gra się ciężko. Akademicy w drugim secie podnieśli się z kolan i pokazali kawał dobrej i bardzo widowiskowej siatkówki. Potwierdzili, że są zespołem walecznym i ambitnym.
Opolanie zyskali kolejne 3 punkty i zachowali fotel lidera. Za tydzień AZS zagra w Lubinie z faworytem grupy II, zespołem który zapowiada walkę o awans do I ligi.
AZS Politechnika Opolska – Victoria PWSZ Wałbrzych 3 – 1
(21:25; 26:24; 25:16; 25:16)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Michał Jankowski, Michał Bernyś, Marcin Szlendak.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS wygrywa w Siemianowicach
Kolejnym rywalem siatkarzy AZS KU Cementownia „Odra” Politechnika Opolska był zespół Górnika Siemianowice Śląskie. Jest to drużyna, która w tamtym sezonie występowała w IV grupie II ligi. Przed sezonem nasi przeciwnicy dokonali kilku wzmocnień, sprowadzili zarówno doświadczonych zawodników jak i młodych.
Pierwszy set był festiwalem błędów, przede wszystkim w wykonaniu gospodarzy, którzy popsuli 4 pierwsze zagrywki. Nasz zespół zdobywał punkty głównie po ich nieudanych zagraniach. W dalszej części tej partii opolanie zaczęli grać swoją siatkówkę i pewnie wygrali do 18. W dwóch kolejnych odsłonach zawodnicy Górnika popełniali już mniej błędów, jednak AZS cały czas kontrolował wynik i zmierzał do zwycięstwa.
Spotkanie trwało 70 minut i nie było porywającym widowiskiem. AZS pewnie wygrywał kolejne trzy partie, zatem emocje równe były temperaturze na hali. Marzli wszyscy, włącznie z siatkarzami przebywającymi na boisku. Jedynie w końcówce drugiego seta coś się działo. Gospodarze doprowadzili nawet do wyrównania, ale opolanie zachowali stoicki spokój i zwycięsko zakończyli tę partię.
AZS zainkasował na swoim koncie kolejne trzy punkty i po dwóch kolejkach pozostaje liderem II grupy. Za tydzień opolanie na własnym parkiecie zmierzą się z zespołem Victorii PWSZ Wałbrzych.
Górnik Siemianowice Śląskie – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
(18:25; 23:25; 21:25)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Michał Bernyś.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Zwycięstwo na inaugurację
9 października siatkarze AZS KU Cementownia „Odra” Politechnika Opolska rozegrali pierwszy mecz ligowy w sezonie 2010/11. Przeciwnikiem opolskich akademików był zespół TS Volley Rybnik. W tym sezonie nasi zawodnicy grali już raz z drużyną z Rybnika w „Turnieju o Złotą Rybkę”. Na parkiecie przeciwnika wygrali 3-0. Takim samym wynikiem zakończyło się dzisiejsze spotkanie.
Dwa pierwsze sety opolanie wygrali wysoko (do 16 i 14). W trzeciej partii gra wyrównała się nieco, jednak AZS cały czas kontrolował wynik i prowadził już 24-21. Wtedy nasi zawodnicy nie skończyli dwóch piłek w ataku i zrobił się remis. Zaczęły się też emocje. Ostatecznie jednak triumfowali opolanie, set zakończył się wynikiem 32-30.
Opolanie zagrali niezły mecz i co najważniejsze zainkasowali 3 punkty. W najbliższą sobotę AZS zagra w Siemianowicach Śląskich z zespołem Górnika.
AZS Politechnika Opolska – TS Volley Rybnik 3 – 0
(25:16; 25:14; 32:30)
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Bartłomiej Dzikowicz (libero) oraz Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Michał Jankowski, Michał Bernyś.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Zapraszamy na mecz
W sobotę 9 października w hali Politechniki Opolskiej przy ul. Małopolskiej 22 o godz. 17.00 zespół AZS Politechniki Opolskiej rozegra pierwszy mecz w II grupie II ligi siatkarzy w sezonie 2010/11. Przeciwnikiem naszej drużyny będzie TS Volley Rybnik.
Serdecznie zapraszamy!
Ostatnie sparingi przed ligą
Siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej rozegrali trzy ostatnie mecze kontrolne przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. 1 października zagrali w Częstochowie z przeciwnikami ligowymi – zespołem Delic-Pol Norwid Częstochowa. Opolanie pewnie wygrali trzy pierwsze sety. Trenerzy zdecydowali, że dodatkowo siatkarze zagrają kolejną partię, którą wygrali gospodarze. Dwa dni później (3 października) akademicy pojechali do Nysy, gdzie zmierzyli się z AZS PWSZ Stal Nysa. Jest to zespół występujący w I lidze państwowej, który bardzo udanie rozpoczął sezon. Opolanie zagrali dobre spotkanie, jednak wyżej notowani rywale okazali się za silni. AZS w każdym secie zdobył ponad 20 punktów, jednak nie wygrał żadnego z nich. Ostatni sparing (5 października) opolanie zagrali na własnym parkiecie z kolejnym ligowym przeciwnikiem – drużyną Czarnych Rząśnia. Trzy pierwsze sety gospodarze wygrali nadspodziewanie łatwo. Zdecydowano, że zawodnicy zagrają jeszcze jedną partię. Tym razem po długiej walce wygrali goście (35:33).
Ogólnie można powiedzieć, że siatkarze AZS-u zaprezentowali się w ostatnich meczach kontrolnych bardzo dobrze. Grali w różnych zestawieniach, wszyscy zawodnicy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że równie dobrze wypadną w debiucie rozgrywek ligowych, który nastąpi już w sobotę (9 października).
Delic-Pol Norwid Częstochowa – AZS Politechnika Opolska 1 – 3
AZS PWSZ Stal Nysa – AZS Politechnika Opolska 5 – 0
AZS Politechnika Opolska – Czarni Rząśnia 3 – 1
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Tomasz Michalak, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Mateusz Szewczyk, Marcin Szlendak, Łukasz Swodczyk, Michał Bernyś, Dariusz Noga, Damian Siekański, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS najlepszy w Wałbrzychu
25 września w Wałbrzychu odbył się Turniej o Puchar Prezesa Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria S.A. Oprócz gospodarzy zaproszono trzy zespoły: Cuprum Lubin, AZS Zielona Góra i KU AZS Politechnika Opolska Cementowania Odra.
W zespole akademików nie zagrał Marcin Szlendak, który jest przeziębiony i do Wałbrzycha nie pojechał. Organizatorzy zdecydowali, że wszystkie mecze składać się będą z trzech setów bez względu na wynik. Pierwszy mecz zagrali gospodarze z AZS Zieloną Górą a drugi AZS Politechnika Opolska z Cumprum Lubin. Zwycięzcy zagrać mięli w finale, a przegrani o trzecie miejsce. Przy tym systemie gry, w przypadku wyniku 2-0 dla któregoś z zespołów, trzeci set nie miał już znaczenia i traktowany był szkoleniowo.
Pierwsze spotkanie wygrali nasi ligowi przeciwnicy – Victoria PWSZ Wałbrzych. Pokonali 2-1 zespół występujący w I grupie II ligi – AZS Zielona Góra. Drugi mecz nasi siatkarze zagrali z drużyną, która zapowiada walkę o awans do I ligi i jest zdecydowanym faworytem naszej grupy. Personalnie zespół jest faktycznie bardzo silny. Wszyscy zawodnicy mają za sobą występy na parkietach I ligi i PlusLigi a co za tym idzie ogromne doświadczenie i ogranie. Jednak wszystko zweryfikuje boisko. Tak stało się tym razem. Nasi siatkarze zagrali doskonałe spotkanie, pewnie wygrywając 3-0. W pierwszej partii rozbili rywali do 14. Warto podkreślić, że przeciwnicy popełnili bardzo mało własnych błędów, co oznacza, że akademicy sami zapracowali na wynik, gdyż z zespołem, który nie robi błędów gra się ciężko. Po drugim secie opolanie byli już pewni gry w finale. Na parkiet weszli siatkarze, którzy do tej pory nie grali i sprawowali się równie znakomicie, pokonując wyżej notowanych rywali. W meczu o trzecie miejsce był wynik 1-1 i o wygranej decydował trzeci set, w którym lepsi okazali się zawodnicy z Lubina, pokonując siatkarzy z Zielonej Góry. W meczu finałowym opolanie zagrali z gospodarzami. Pierwszego seta wygrali pewnie. Problemy zaczęły się w drugim. Wałbrzyszanie radzili sobie coraz lepiej i w pewnym momencie prowadzili już 14-7. Wydawałby się, że przy dobrze grających gospodarzach, partie tę już można spisać na straty. Nic bardziej mylnego, na szczęście akademicy uważali inaczej. Grali ambitnie i walczyli o każdą piłkę. Wyrównali straty i wygrali te odsłonę, zapewniając sobie pierwsze miejsce. W kolejnym secie na boisko weszło pięciu innych zawodników i pokazało, że w niczym nie ustępuje swoim poprzednikom. Opole wygrało również i tę partię i cały mecz 3-0, zdobywając okazały Puchar Prezesa Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria S.A.
Akademicy zagrali dwa znakomite spotkania i na tle dobrze grających przeciwników zaprezentowali się doskonale. O świetnej postawie całego opolskiego zespołu najlepiej świadczy fakt, że trenerzy nie zdecydowali się na wybór najlepszego zawodnika. Nagrodę odebrał kapitan i siatkarze rozlosują ją między sobą.
Cuprum Lubin – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
Victoria PWSZ Wałbrzych – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
Klasyfikacja końcowa:
I. AZS KU Politechnika Opolska Cementowania Odra
II. Victoria PWSZ Wałbrzych
III. Cuprum Lubin
IV. AZS Zielona Góra
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Tomasz Michalak, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Mateusz Szewczyk, Łukasz Swodczyk, Michał Bernyś, Damian Siekański, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
AZS wygrywa kolejne sparingi
Zespół opolskich akademików w ramach przygotowań do rozgrywek ligowych rozegrał kolejne mecze kontrolne. 23 września zmierzył się z drużyną Tor Dobrzeń Wielki. Jest to zdecydowany faworyt III ligi, który na pewno powalczy o awans. Główną siłę naszych przeciwników stanowią byli zawodnicy AZS-u, absolwenci Politechniki Opolskiej, mający
za sobą występy w I lidze. Trenerzy umówili się na pięć setów, bez względu na wynik. Tylko w pierwszej partii lepsi okazali się goście, w kolejnych zdecydowanie triumfowali opolanie. Dzień później akademicy po raz kolejny w tym sezonie zagrali z ligowym przeciwnikiem, zespołem Delic-Pol Norwid Częstochowa. Mecz ten również zakończył się zwycięstwem naszych siatkarzy 4-1. W obu spotkaniach mięli okazję zagrać wszyscy zawodnicy AZS-u.
AZS Politechnika Opolska – Tor Dobrzeń Wielki 4 – 1
AZS Politechnika Opolska – Delic-Pol Norwid Częstochowa 4 – 1
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Tomasz Michalak, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Mateusz Szewczyk, Marcin Szlendak, Łukasz Swodczyk, Michał Bernyś, Dariusz Noga, Damian Siekański, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Sparing z Nysą
Zespół opolskich akademików w sobotę 18 września rozegrał sparing z występującym w I lidze państwowej AZS PWSZ Stal Nysa. Już przed meczem umówiono się na pięć setów, bez względu na wynik. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3-2. W drużynie AZS Politechniki Opolskiej zagrali wszyscy zawodnicy z wyjątkiem przeziębionego Łukasza Swodczyka, który do Nysy w ogóle nie pojechał. Na tle wyżej notowanych rywali opolanie zaprezentowali się dobrze i mecz ten w ich wykonaniu można zaliczyć do udanych.
AZS PWSZ Nysa - AZS Politechnika Opolska 3 - 2
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Tomasz Michalak, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Mateusz Szewczyk, Marcin Szlendak, Michał Bernyś, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Turniej „O Złotą Rybkę”
11 września w Rybniku odbył się Turniej „O Złotą Rybkę”. W zawodach wystąpiły cztery zespoły: gospodarze TS Volley Rybnik – II liga grupa II, Delic-Pol Norwid Częstochowa – II liga II grupa, zespół z Czech – II liga oraz AZS Politechnika Opolska.
Gospodarze postanowili, że zagrają pierwszy mecz z zespołem z Czech, a Częstochowa zmierzy się z akademikami z Opola. Zwycięskie zespoły miały zagrać o I miejsce, a przegrani o III. Pierwszy pojedynek wygrali goście z zagranicy 3-1. W drugim meczu częstochowianie prowadzili już 2-0 (sety wygrane do 22 i 23). W kolejnej partii zwyciężyli opolanie, którym gra zaczęła się układać. Czwarta odsłona była bardzo zacięta i wyrównana. AZS miał piłkę setową a zawodnik Norwida zaatakował w siatkę. Niestety sędzia nie zauważył tego błędu i gra toczyła się dalej. W końcówce lepsi okazali się częstochowianie i wygrali tę partię 32-30. Szkoda tego niedopatrzenia ze strony sędziego, bo gdyby doszło do piątego seta, to wynik mógłby być korzystny dla naszego zespołu, a tak akademikom pozostała walka jedynie o III miejsce. Kolejne spotkanie AZS zagrał z gospodarzami i pewnie zwyciężył 3-1, zajmując III miejsce w turnieju. W meczu o I miejsce lepsi okazali się częstochowianie pokonując gości z Czech 3-1.
W zespole Politechniki Opolskiej nie wystąpił jedynie Marcin Szlendak. Poza tym wszyscy zawodnicy mięli okazję zaprezentować się na parkiecie. Każdego seta AZS grał
w innym składzie. Oprócz tego, że w turnieju wszyscy pograli, był jeszcze jeden pozytyw. Każdy zespół otrzymał Złotą Rybkę, która jak zapewniali organizatorzy, spełnia trzy życzenia…
AZS Politechnika Opolska: Tomasz Michalak, Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Paweł Pietraszko, Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
5 – 0 z Wałbrzychem
W sobotę 4 września siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej rozegrali mecz kontrolny
z zespołem PWSZ Victoria Wałbrzych. Jest to drużyna, która również występuje w II grupie II ligi i będzie przeciwnikiem naszych zawodników w tegorocznych rozgrywkach. Postanowiono zagrać pięć setów, bez względu na wynik. Wszystkie zakończyły się zwycięstwem gospodarzy. W zespole opolan zagrali wszyscy zdrowi zawodnicy (każdy
po 2-3 sety). W sparingu nie wystąpili: Marcin Szlendak (kontuzja), Grzegorz Nalepka (kontuzja) i Dariusz Noga (choroba).
AZS Politechnika Opolska – PWSZ Victoria Wałbrzych 5 - 0
AZS Politechnika Opolska: Tomasz Michalak, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Michał Jankowski, Paweł Pietraszko, Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś, Mateusz Frąc, Bartłomiej Dzikowicz (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Srebro dla siatkarzy AZS-u
W dniach 26-28 sierpnia w Częstochowie odbyły się Mistrzostwa Polski AZS w Grach Zespołowych. Siatkarze Politechniki Opolskiej do zawodów przystąpili w mocno okrojonym składzie. Do drużyny z różnych powodów nie dołączyli jeszcze dwaj rozgrywający: Tomasz Michalak i Damian Siekański oraz środkowy Piotr Dobrowolski. Z powodu urazu nie zagrał również przyjmujący Marcin Szlendak a kolejny zawodnik grający na tej pozycji – Przemysław Jeton, który ma problem ze stopą i nie może skakać, zagrał na pozycji libero. Zatem opolanie nie mięli żadnego pola manewru na rozegraniu i przyjęciu.
Pierwszy mecz nasi siatkarze zagrali ze swoim ligowym przeciwnikiem, drużyną Delic-Pol Norwid Częstochowa i pewnie wygrali 3-0. Kolejne spotkanie tego samego dnia rozegrali z zespołem występującym również w II lidze państwowej – AZS UWM Olsztyn. Pojedynek trwał 2,5 godziny i zakończył się zwycięstwem olsztynian 3-2. Nasi przeciwnicy do Częstochowy przyjechali 14-osobowym składem i zawodnicy mięli możliwość odpoczynku. Opolanie walczyli, ale w końcówce piątego seta zabrakło trochę sił, zwłaszcza, że dwa sety zakończyły się na przewagi, w tym jeden wygrany przez Politechnikę 33-31. Opolanie mięli bardzo dobry bilans setów i już przed ostatnim meczem zapewnili sobie srebrny medal. Spotkanie o złoto nasi siatkarze zagrali w I-ligowym AZS PWSZ Stal Nysa. Mecz od początku był bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie a emocji nie brakowało. W zespole przeciwników występują doświadczeni gracze, mający za sobą występy w PlusLidze. Doświadczenie to zaowocowało w końcówkach setów. Nasi rywale w każdym z nich byli lepsi o 2 punkty, mimo, że wygrywali je na przewagi. Mecz zakończył się ich zwycięstwem 3-0 (25:23, 26:24; 26:24).
Podsumowując można powiedzieć, że srebrny medal na tak prestiżowej i ważnej imprezie w tej fazie przygotowań (po zaledwie tygodniu treningów) i w tak okrojonym składzie, jest dużym sukcesem. Najbardziej cieszy fakt, że zawodnicy zagrali bardzo ambitnie i od początku do końca walczyli o każdą piłkę.
Klasyfikacja medalowa:
1. AZS PWSZ Stal Nysa – złoto
2. AZS Politechnika Opolska – srebro
3. AZS OŚ Delic-Pol Norwid Częstochowa – brąz
AZS Politechnika Opolska: Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton (libero), Łukasz Swodczyk, Michał Jankowski, Paweł Pietraszko, Mateusz Szewczyk, Michał Bernyś.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Opolanie zagrają w Mistrzostwach Polski AZS
17 sierpnia zawodnicy AZS KU Politechniki Opolskiej rozpoczęli przygotowania do sezonu ligowego 2010/11. Pierwszą kolejkę nowego sezonu zaplanowano na 9 października. Opolanie, podobnie jak w poprzednim sezonie, zagrają w grupie II. Siatkarze trenują dwa razy dziennie na własnych obiektach. Pierwszym sprawdzianem będą Akademickie Mistrzostwa Polski AZS, które odbędą się w Częstochowie w dniach 26-28 sierpnia.
Brązowy medal we Lwowie
W dniach 10-13 czerwca we Lwowie odbył się VII Ukraińsko-Polski Festiwal Siatkówki. Oprócz siatkarzy Politechniki Opolskiej, na Ukrainę pojechały trzy uczelnie z Polski: Politechnika Częstochowska (wzmocniona siatkarzami AJD Częstochowa), Uniwersytet Rzeszowski i Politechnika Lubelska. Z różnych względów w drużynie akademików z Opola zabrakło aż czterech podstawowych zawodników: Grzegorza Nalepki, Piotra Dobrowolskiego, Michała Bernysia i Michała Jankowskiego.
Zespoły podzielono na dwie grupy (dwa polskie i dwa ukraińskie w grupie). Pierwszy mecz opolanie zagrali z siatkarzami z Lublina, pewnie wygrywając 2-0. Kolejne spotkanie zakończyło się takim samym wynikiem, a przeciwnikami naszych zawodników byli siatkarze Politechniki Lwowskiej. Następnego dnia nasi akademicy zagrali o pierwsze miejsce w grupie z siatkarzami z Czernichowa. Był to zespół, który w ostatnich latach regularnie wygrywał turniej, a obecnie jest mistrzem prężnie działającej ekstraligi studenckiej na Ukrainie. Poza tym czterech graczy występuje w ekstraklasie państwowej. Nasza drużyna doznała natomiast kolejnego osłabienia, ponieważ środkowy Paweł Pietraszko dzień wcześnie w drugim meczu podkręcił staw skokowy i nie był w stanie przystąpić do gry. W drugim dniu zawodów nie zagrał także rozgrywający Tomasz Michalak. Zatem zespół został dość mocno przemeblowany, a ławka rezerwowych skróciła się do dwóch zawodników. Z konieczności na środku zagrał atakujący Maciej Kęsicki, a Tomasza Michalaka zastąpił Damian Siekański. Problemy zaczęły się jeszcze przed meczem, ponieważ nasi siatkarze na rozgrzewkę nie dostali żadnej piłki. Nasi przeciwnicy, którzy przywieźli własne piłki odbijali w parach, a opolanie przyglądali się. Na tę sytuację próbował zareagować kapitan Ukraińców i dać nam jedną piłkę, jednak trener nie wyraził zgody. Podstawę ukraińskiego szkoleniowca pozostawiamy bez komentarza… Nietrudno domyślić się, że nasi zawodnicy wyszli na boisko delikatnie mówiąc zdenerwowani i najchętniej gołymi rękami rozszarpaliby przeciwników. Opolanie grali bardzo ambitnie i walczyli o każdy punkt. Niestety drużyna z Czernichowa odskoczyła na kilka punktów. Mimo to, akademicy nie poddali się i odrobili straty. Niestety w końcówce szczęście dopisało naszym rywalom i wygrali seta do 23. Podobnie wyglądała druga partia. Oba zespoły chciały wygrać za wszelką cenę. Niestety i tym razem lepsi okazali się rywale, ponownie wygrywając do 23. Tym sposobem zawodnicy z Politechniki Opolskiej zajęli drugie miejsce w grupie i pozostała im walka jedynie o brąz, ponieważ pierwsze miejsca z grup grały o złoty medal a drugie o brązowy. W ostatnim meczu opolanie spotkali się z zespołem z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Rzeszowianie bardzo chcieli zrewanżować się za przegraną w finale Akademickich Mistrzostw Polski w Łodzi. Tym razem na rozgrzewkę, po ciężkich bojach, opolanie zdobyli dwie piłki, z czego jedną (tak dla odmiany) oddali przeciwnikom. Zespoły odbijające w kołach wyglądały nieco komicznie, ale przynajmniej nikt nie stał i nie patrzył jak rozgrzewa się rywal. Mecz z Czernichowem kosztował naszych chłopaków dużo zdrowia, co było widać w pierwszym, przegranym secie. Mimo braku sił, opolanie nie odpuszczali i drugą partię wygrali bardzo pewnie. W trzecim, decydującym secie, gra ponownie wyrównała się i walka toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie, po bardzo zaciętej i nerwowej końcówce, lepsi okazali się siatkarze Politechniki Opolskiej, wygrywając 17-15. Zatem nasi siatkarze wywalczyli brązowy medal, natomiast w finale wygrali ich grupowi przeciwnicy, zespół z Czernichowa. Drugie miejsce przypadło również Ukraińcom, zespołowi z Równa.
Podsumowując, można uznać wyjazd pod względem sportowym za udany, gdyż opolanie okazali się najlepszym zespołem z Polski. Pozostaje oczywiście niedosyt po meczu z Czernichowem, ponieważ brakło naprawdę niewiele. Biorąc pod uwagę brak połowy składu oraz to, że nasz zespół znajduje się obecnie w okresie roztrenowania, cieszyć może ich dobra gra a przede wszystkim ambitna postawa. Warto dodać, że nasza grupa i mecze finałowe rozgrywane były na bardzo specyficznej hali. Znajdowała się ona na 3 piętrze, była cała przeszklona, półokrągla i posiadała coś co 40 lat temu było chyba parkietem. Ze względu na warunki atmosferyczne, na hali panował niesamowity gorąc a niestety okien nie było. Roztopić można było się samym przebywaniem na hali a siatkarze musieli grać. Jednak warunki były dla wszystkich takie same. Pod względem organizacyjnym turniej można uznać za wielka porażkę, zarówno ze strony ukraińskiej jak i polskiej. Panował ogólny chaos, nikt nic nie wiedział i nic nie funkcjonowało tak jak trzeba. Organizatorzy zapewnić mięli transport na mecze (nasza hala oddalona była ok. 20-30 min jazdy od hotelu). Nikogo nie obchodziło, że polskie zespoły nie mają jak tam dojechać. Sytuację ratowała jedynie ekipa z Częstochowy, która dysponowała dużym autokarem. Chyba tylko dzięki ich uprzejmości mecze w ogóle odbywały się. Kolejna sprawa to posiłki. Miały być trzy, były dwa, obiecanego suchego prowiantu brak. W dzień wyjazdu obiadu również nie było. Następna rzecz to wspomniana wcześniej sprawa piłek. Każdy mecz rozgrywany był inną piłką, nie mówiąc o takim szczególe jak rozgrzewka. Każdy zespół miał mieć ukraińskiego wolontariusza (studenta), jednak do większości ekip jakoś nikt nie dotarł. Te i wiele innych rzeczy złożyły się na to, że uczestnicy mają prawo mieć bardzo dużo zastrzeżeń do organizatorów. Mimo to, chyba nikt nie żałował wyjazdu. Lwów okazał się pięknym miastem, które na pewno warto zobaczyć.
Klasyfikacja końcowa:
1. Czernichów
2. Równo
3. Opole
4. Rzeszów
5. Lwów
6. Lublin
7. Odessa
8. Częstochowa
AZS Politechnika Opolska: Michał Jutkiewicz, Maciej Kęsicki, Przemysław Jeton, Marcin Szlendak, Rafał Jamrozowicz, Łukasz Swodczyk, Paweł Pietraszko, Damian Siekański, Dariusz Noga, Tomasz Michalak, Mateusz Szewczyk.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, kierownik: Janusz Żak.
Opolanie zagrają we Lwowie
Świeżo upieczeni Akademiccy Mistrzowie Polski Uczelni Technicznych, siatkarze AZS KU Politechniki Opolskiej zaproszeni zostali na kolejny już Ukraińsko-Polski Festiwal Siatkówki. W tym roku turniej odbędzie się na Ukrainie, we Lwowie w terminie 10-13 czerwca.
W zawodach wystąpią cztery zespoły ukraińskie i cztery polskie.
Zapraszamy na testy!
Sekcja piłki siatkowej mężczyzn zaprasza na testy sprawdzające przydatność do gry w zespole KU AZS Politechnika Opolska występującym
w II lidze państwowej.
Trening odbędzie się w dniu 16. 06. 2010 (środa) o godz. 17.00 na hali sportowej Politechniki Opolskiej przy ul. Małopolskiej 22 (obok D.S. „Sokrates”).
Zainteresowanych prosimy o kontakt: dorotaborzucka@wp.pl lub tel. 502550520.
Zapraszamy osoby, które chcą łączyć naukę z grą w piłkę siatkową.
Mile widziani maturzyści chcący studiować na Politechnice Opolskiej.
Złoto dla siatkarzy Politechniki Opolskiej
W finale Akademickich Mistrzostw Polski, który odbył się w dniach 7-9 maja w Łodzi, wystartowało 16 zespołów. Drużyny zostały podzielone na cztery grupy.
Pierwszy mecz Opolanie zagrali z PWSZ Kalisz. Siatkarze Politechniki Opolskiej mięli problemy z przystosowaniem się do hali i przede wszystkim do piłek, które były zupełnie inne niż te, którymi rozgrywana była cała liga. Poziom gry obu zespołów nie zachwycał, a w roli głównej występowali sędziowie, którzy popełniali pomyłki w obie strony, a ich decyzje były równie niezrozumiałe co nieprzewidywalne. Pierwszego seta wygrali akademicy z Opola, drugiego z Kalisza. W trzecim, decydującym secie, toczyła się wyrównana walka. Przy stanie 13-12 dla Kalisza sędziowie popełnili karygodny błąd i właściwie było po meczu. Podłamani błędną decyzją zawodnicy z Opola przegrali koleją akcję i cały mecz 1-2. Kolejnym przeciwnikiem naszych siatkarzy był Uniwersytet Medyczny z Lublina. Mecz rozpoczął się od pomyłki sędziego, jednak Opolanie nie dali wytrącić się z równowagi i zaczęli grać swoją siatkówkę. Po dobrym spotkaniu, pokonali medyków 2-0. Ostatnim grupowym przeciwnikiem naszych akademików był Uniwersytet Warmińsko-Mazurski z Olsztyna. Tradycyjnie już był to zespół bardzo silny. Drugoligowych siatkarzy wzmocniło trzech zawodników z PlusLigi i trzech z I ligi państwowej. Opolanie po ambitnej i wyrównanej walce ulegli 0-2 wyżej notowanym rywalom. Tym sposobem zajęli trzecie miejsce w grupie i z zaliczonym zwycięstwem z Lublinem przystąpili do kolejnej fazy rozgrywek o miejsca 9-16. Tam ich pierwszym przeciwnikiem był Uniwersytet Ekonomiczny z Krakowa, w którym występowali siatkarze grający w II lidze w krakowskich zespołach. Opolanie z meczu na mecz grali coraz lepiej i nie dali żadnych szans ekonomistom, pewnie wygrywając 2-0. Następny mecz był bardzo istotny, ponieważ opolanie zagrali z bezpośrednimi rywalami w walce o medale w typach uczelni, siatkarzami Politechniki Poznańskiej. Również i w tym spotkaniu zdecydowanie górowali zawodnicy z Opola. Mecz zakończył się ich wygraną 2-0. Warto zaznaczyć, że siatkarze Politechniki Poznańskiej byli sprawcami największej niespodzianki tych mistrzostw. Swój pierwszy mecz wygrali 2-1 z późniejszymi złotymi medalistami z AJD Częstochowa. Ostatnim spotkaniem mistrzostw był mecz o miejsce 9, z dobrze prezentującym się we wcześniejszych pojedynkach Uniwersytetem Rzeszowskim, mającym w swoim składzie siatkarzy II i III ligi oraz jednego z PlusLigi. Opolanie zagrali jednak koncertowo i przeciwnicy nie mięli nic do powiedzenia.
Siatkarze Politechniki Opolskiej, wywalczyli złoty medal w typie Uczelni Technicznych, zostawiając za sobą Politechnikę Poznańską i Warszawską. Tutaj wykonali plan w 100%. Pozostaje mały niedosyt jeśli chodzi o klasyfikację ogólną. Nasi akademicy zajęli 9 miejsce. Obiektywnie patrząc pierwsza szóstka była raczej poza zasięgiem. Były to zespoły oparte na zawodnikach grających w PlusLidze i I lidze państwowej. Gdyby nie pierwszy niefortunny mecz z Kaliszem, Opolanie powalczyliby zapewne o 7 miejsce. Jednak spotkanie to zadecydowało o tym, że zagrali jedynie o miejsca 9-16. W drugiej „ósemce” byli zespołem zdecydowanie najlepszym i zasłużenie wygrali tę grupę.
Uczelnie Techniczne:
1. Politechnika Opolska
2. Politechnika Poznańska
3. Politechnika Warszawska
Klasyfikacja ogólna:
1. AJD Częstochowa
2. Uniwersytet Poznański
3. UWM Olsztyn
4. WSG Bydgoszcz
5. Uniwersytet Łódzki
6. Uniwersytet Zielonogórski
7. PWSZ Kalisz
8. AWF Kraków
9. Politechnika Opolska
10. Uniwersytet Rzeszowski
11. Politechnika Poznańska
12. OSW Olsztyn
13. Politechnika Warszawska
14. UE Kraków
15. PWSZ Wałbrzych
16. UM Lublin
Awans siatkarzy Politechniki Opolskiej
W dniach 19-21 kwietnia 2010r. w Gliwicach odbyły się eliminacje do Akademickich Mistrzostw Polski – strefa D. W turnieju udział wzięło 16 najlepszych zespołów z województwa śląskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i opolskiego.
W wyniku losowania opolscy siatkarze trafili do grupy B. W pierwszym dniu rozgrywek przeciwnikami naszych zawodników byli ekonomiści. Pierwszy mecz Politechnika Opolska wygrała 2-0 z Uniwersytetem Ekonomicznym z Wrocławia. Drugi, w takim samym stosunku, z Akademią Ekonomiczną z Katowic. Zatem w pierwszym dniu rozgrywek opolanie zapewnili sobie miejsce w „ósemce”. Ostatni mecz grupowy, rozegrany następnego dnia, był meczem o pierwsze miejsce w grupie. Mimo pewnego wyjścia z grupy, mecz ten był bardzo ważny, ponieważ jego wynik zaliczany był do kolejnego etapu rozgrywek. Przeciwnikami opolskich akademików był zespół PWSZ Racibórz. Jest to zespół występujący w II lidze państwowej w grupie IV (VI miejsce w sezonie 2009/10). Opolanie zagrali dobre spotkanie i pewnie pokonali rywali 2-0, zajmując pierwsze miejsce w grupie B. W następnym etapie rozgrywek zespoły, które zajęły pierwsze i drugie miejsca w swoich grupach, zmierzyły się w zespołami z innej grupy. Opolanom przydzielono grupę A. Pierwszy mecz nasi siatkarze zagrali z zespołem z drugiego miejsca w grupie A. Był to AWF Wrocław. Opolanie okazali się lepsi i bez problemu wygrali 2-0. W ostatnim dniu zawodów zawodnicy Politechniki Opolskiej zagrali o pierwsze miejsce w grupie. Ich przeciwnikiem był zespół AJD Częstochowa. Losowanie okazało się niezbyt szczęśliwe dla naszych siatkarzy, ponieważ zespół z Częstochowy, mający w swoim składzie zawodników występujących w II lidze (Delic-Pol Częstochowa i Czarni Rząśnia – przeciwnicy opolan z rozgrywkach ligowych), wzmocniło aż czterech graczy PlusLigi (najwyższa klasa rozgrywkowa). Są to siatkarze grający w Domex Tytan AZS Częstochowa (V miejsce po rundzie zasadniczej). Opolanie walczyli, ale wyżej notowani przeciwnicy grali konsekwentnie i nie dali szans naszym siatkarzom. Opolanie zajęli zatem drugie miejsce w grupie E (grupa powstała z połączenia najlepszych zespołów z grupy A i B) i zapewnili sobie awans do turnieju finałowego. Ostatni mecz zawodów rozegrany został o miejsca w finałowej czwórce. Ponieważ nasi siatkarze zajęli drugie miejsce w grupie, zagrali o trzecie miejsce w całym turnieju z drugim zespołem z grupy F (grupa C i D). Rywalem opolan okazali się siatkarze PWSZ Wałbrzych. Byli to przeciwnicy doskonale znani zawodnikom Politechniki, ponieważ w rozgrywkach ligowych grają w tej samej grupie w zespołach Victorii Wałbrzych i Sudetów Kamienna Góra. W rozgrywkach uczelnianych górowali siatkarze z Opola, wygrywając po trudnym pojedynku 2-1. Zawodnicy Politechniki Opolskiej zajęli III miejsce w strefie D i awansowali do turnieju finałowego, który odbędzie się w Łodzi w dniach 7-9 maja. W zawodach tych wystąpi 16 najlepszych uczelni w Polsce, zatem obecność tam już jest sporym sukcesem. W meczu o pierwsze miejsce w strefie D, częstochowianie nie dali szans siatkarzom z Zielonej Góry (II liga, grupa I – II miejsce w rundzie zasadniczej w sezonie 2009/10).
Klasyfikacja końcowa:
1. Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie
2. Uniwersytet Zielonogórski
3. Politechnika Opolska
4. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Wałbrzychu
5. Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
6. Politechnika Śląska w Gliwicach
7. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Raciborzu
8. Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach
9. Politechnika Wrocławska
10. Akademia Ekonomiczna w Katowicach
11. Politechnika Częstochowska
12. Uniwersytet Wrocławski
13. Uniwersytet Śląski w Katowicach
14. Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
15. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu
16. Kolegium Karkonoskie w Jeleniej Górze
Cztery pierwsze zespoły uzyskały awans do turnieju finałowego.
Zmiana terminu AMP
Ze względu na ogłoszoną żałobę narodową eliminacje do Akademickich Mistrzostw Polski – Strefa D, które miały odbyć się w dniach 12-14 kwietnia, przełożone zostały
na 18-20 kwietnia. Zawody odbędą się w Gliwicach.
Siatkarze Politechniki Opolskiej najlepsi w województwie
W dniach 17 i 18 marca odbyły się eliminacje wojewódzkie do Akademickich Mistrzostw Polski w piłce siatkowej mężczyzn. Bezkonkurencyjni okazali się siatkarze Politechniki Opolskiej, którzy bez żadnych problemów pokonali reprezentacje innych opolskich uczelni. Reprezentować oni będą nasze województwo w rozgrywkach strefy D, które odbędą się w dniach 12-14 kwietnia w Gliwicach.
AZS po raz trzeci lepszy od Wałbrzycha!
Rywalizacja w fazie play-off toczy się do trzech wygranych spotkań. Dwa tygodnie temu AZS wygrał dwa pierwsze mecze i do szczęścia potrzebował jeszcze jednego zwycięstwa. Zawodnicy Victorii Wałbrzych byli bardzo zdeterminowani i koniecznie chcieli we własnej hali doprowadzić do remisu i wrócić na piąty, decydujący mecz do Opola.
Mecz lepiej rozpoczęli opolanie. W dwóch pierwszych setach mięli przewagę punktową i kontrolowali wynik, pewnie wygrywając te partie. Trzeci set był bardzo wyrównany, walka toczyła się punkt za punkt. W końcówce gospodarze prowadzili już 22-20 i wydawało się, że akademicy nie uratują już tej odsłony. Stało się jednak inaczej. AZS zdobył pięć punktów z rzędu i w pięknym stylu wygrał tego seta do 22 i całe spotkanie 3-0.
Mecz stał na niezłym poziomie i nie brakowało emocji. Opolanie grali dobrze, a zawodnicy Victorii robili co mogli, żeby odrobić straty. Na pochwałę w opolskim zespole zasługuje cała dwunastka. Mimo, że akademicy grali praktycznie cały mecz jednym składem, to rezerwowi swoim dopingiem i wsparciem, mocno przyczynili się do tego cennego zwycięstwa.
Siatkarze AZS-u zapewnili sobie utrzymanie w II lidze i w sezonie 2009/10 sklasyfikowani zostali na ósmej pozycji. Victoria Wałbrzych zagra natomiast w meczach barażowych z jedną z drużyn III ligi.
Victoria Wałbrzych – AZS Politechnika Opolska 0 – 3
(19:25; 20:25; 22:25)
AZS – Grzegorz Nalepka, Maciej Kęsicki, Michał Bernyś, Rafał Jamrozowicz, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Marcin Szlendak (libero) oraz Michał Jankowski
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik: Janusz Żak
Kolejne sparingi AZS-u
Siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej rozegrali dwa ostatnie mecze kontrolne przed kolejnym spotkaniem fazy play-off. W środę udali się na sparing do I-ligowego AZS PWSZ Nysa. Było to drugie spotkanie obu ekip. Pierwsze wygrali opolanie 4-1. Tym razem lepsi okazali się wyżej notowani rywale. Rozegrano 4 sety. Pierwsze dwa wygrali gospodarze. Kolejną partię natomiast akademicy z Opola. W czwartym secie goście grali nadal dobrze i dość wysoko prowadzili. Jednak w końcówce nyscy siatkarze odrobili straty i ostatecznie to oni triumfowali. W czwartek natomiast AZS rozegrał mecz kontrolny w Dobrzeniu Wielkim z zespołem, który w tym roku powalczy o awans do II ligi. Ponad połowa tego zespołu to byli siatkarze AZS-u, niektórzy pamiętający nawet występy w I lidze. Trenerzy obu ekip umówili się na pięć setów, bez względu na wynik. Sparing zakończył się zwycięstwem akademików
5-0. W zespole gość zagrali wszyscy zawodnicy. Dwa pierwsze sety rozegrali podstawowi siatkarze, trzy kolejne zmiennicy.
Już w sobotę następne spotkanie fazy play-off. Rywalizacja przenosi się do Wałbrzycha. AZS potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa. Dwa pierwsze mecz, rozegrane w Opolu akademicy wygrali w stosunku 3-1. Rywale z Victorii Wałbrzych zapowiadają walkę i na pewno nie będzie to łatwe spotkanie.
AZS lepszy od Grześków Kalisz
Przed kolejnym meczem play-off AZS Politechnika Opolska miał zagrać dwa sparingi. W piątek z I-ligowym AZS PWSZ Nysa, w sobotę z Grześkami Kalisz. Niestety, kiedy wszystko było już ustalone imiennicy z Nysy odwołali mecz kontrolny. Przypomnijmy, że niedawno nasz zespół pokonał grającą w wyższej klasie rozgrywkowej Nysę 4-1. W zaistniałej sytuacji opolscy siatkarze w piątek rozegrali sparing wewnętrzny, w sobotę natomiast zmierzyli się z Kaliszem. Grześki Kalisz to zespół, który po rundzie zasadniczej zajął drugie miejsce w I grupie II ligi i obecnie walczy o awans. W tym sezonie obie drużyny spotkały się już na meczu pokazowym w Oleśnicy. Wtedy triumfowali opolanie. Podobnie było i tym razem. Nasi siatkarze pokonali wyżej notowanych rywali 3-1. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem gości z Kalisza, ale trzy następne wygrali już zdecydowanie gospodarze. Na koniec rozegrano dodatkowego seta, w którym w zespole akademików mięli okazję pograć już tylko zmiennicy. Tę partię wygrali przyjezdni.
Sparing ten pokazał po raz kolejny różnicę poziomów pomiędzy grupami w II lidze mężczyzn. Walczący o utrzymanie opolanie, mimo, że spotkanie to nie było najlepsze w ich wykonaniu i grali w różnych zestawieniach, pewnie pokonali zespół, który w innej grupie jest wiceliderem.
O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, na środę i czwartek zaplanowano dwa kolejne sparingi.
2-0 dla Opola
Pierwsze dwa mecze fazy play-off AZS zagrał u siebie. Tak jak się wszyscy spodziewali były to bardzo trudne spotkania. Oba zespoły solidnie przygotowywały się do rywalizacji i bardzo chciały zwyciężyć.
Sobotni mecz zaczął się pomyślnie dla gości. Opolanie mozolnie odrabiali straty i po nerwowej końcówce wygrali pierwszą partię. Drugi set wyglądał podobnie. W kolejnej odsłonie lepsi okazali się przyjezdni. Czwarty set to bardzo dobra gra akademików i kompletna bezradność gości z Wałbrzycha. Opolanie rozbili przyjezdnych do 10 i wygrali spotkanie 3-1.
Drugi mecz podobnie jak pierwszy, lepiej zaczęli zawodnicy Victorii i wygrali pierwszą odsłonę. W kolejnej partii opolanom gra nadal nie układała się tak, jakby sobie tego życzyli, jednak tym razem to oni okazali się lepsi. Dwa ostatnie sety to już nieznaczna dominacja gospodarzy, którzy grali konsekwentnie i nie dali sobie odebrać wygranej. Niedzielny mecz zakończył się wynikiem 3-1.
Oba mecze były bardzo zacięte i stały na wysokim poziomie. Spotkały się dwie ekipy, które bardzo chciały wygrać, zatem emocji nie brakowało. Goście z Wałbrzycha grali dobrze, szczególnie w obronie i gospodarze musieli zostawić na boisku dużo zdrowia i serca, żeby cieszyć się ze zwycięstwa.
Rywalizacja w fazie paly-off toczy się do trzech wygranych, zatem do szczęścia opolanie potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa. Za dwa tygodnie AZS zagra kolejny mecz w Wałbrzychu i miejmy nadzieję, że będzie to ostatni mecz z sezonie.
AZS Politechnika Opolska – Victoria Wałbrzych 3 – 1
(25:23; 25:22; 19:25; 25:10)
AZS Politechnika Opolska – Victoria Wałbrzych 3 – 1
(20:25; 25:21; 25:17; 25:20)
AZS – Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Rafał Jamrozowicz, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Marcin Szlendak (libero) oraz Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki, Michał Bernyś i Michał Jankowski
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik: Janusz Żak
Wygrana z Nysą
W ramach przygotowań do fazy play-off siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej w piątek 5 lutego rozegrali mecz kontrolny z zespołem występującym w I lidze państwowej – AZS PWSZ Nysa. Do Nysy nie pojechał chory Marcin Szlendak.
Pierwszy set był bardzo wyrównany, jednak w końcówce lepsi okazali się opolanie. Druga partia to koncertowa gra akademików i zwycięstwo do 13. W kolejnej odsłonie również lepsi byli goście i wygrali mecz 3-0. Ponieważ jednak był to sparing, zadecydowano, że zostaną rozegrane jeszcze dwa sety. W czwartej partii lepsi byli gospodarze, w ostatniej natomiast ponownie triumfowali przyjezdni.
W meczu kontrolnym zagrali wszyscy zawodnicy AZS-u Politechniki Opolskiej. Było to świetne spotkanie w wykonaniu opolan. Mimo, że grali z zespołem występującym w wyższej klasie rozgrywkowej, to w tym dniu byli zespołem zdecydowanie lepszym. O wysokiej wygranej zadecydował przed wszystkim doskonale funkcjonujący blok i dobra zagrywka.
AZS PWZS Nysa – AZS Politechnika Opolska 1-4
Play-off z Wałbrzychem
Po wycofaniu się z rozgrywek Burzy Wrocław, decyzją PZPS, AZS Politechnika Opolska zagra mecze play-off z Victorią Wałbrzych. Rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych spotkań. Pierwsze dwa mecze 13 i 14 lutego opolscy siatkarze zagrają w Opolu na hali przy ul. Małopolskiej.
Meczu z Burzą nie będzie
Faworyt II grupy II ligi mężczyzn, zespół naszpikowany znanymi siatkarskimi nazwiskami – Burza Wrocław, wycofał się z rozgrywek. O kłopotach finansowych wrocławskiej drużyny mówiło się od dawna. Mimo to zespół grał i wygrywał. Do czasu jednak. Na początku nowego roku z drużyny odeszło kilku zawodników, jednak pozostali walczyli nadal. Ostatecznie jednak klub wycofał się z rozgrywek. Zatem zaplanowany mecz na 30 stycznia nie odbędzie się. Decyzja PZPS-u co do fazy play-off ogłoszona zostanie niebawem.
Wyróżnienie dla Tomasza Michalaka
18 stycznia odbył się Bal Sportowca zorganizowany przez Zarząd Klubu Uczelnianego AZS Politechniki Opolskiej. W gronie 15 nominowanych „Najpopularniejszych Sportowców” znalazł się kapitan siatkarzy AZS-u Politechniki Opolskiej Tomasz Michalak. W plebiscycie zajął bardzo wysokie drugie miejsce.
Serdecznie gratulujemy!!!
Nowy lider lepszy od AZS-u
W poprzednią środę siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej sprawili dużą niespodziankę wygrywając 3-0 z dotychczasowym liderem Sudetami Kamienna Góra. Po tej niespodziewanej porażce Sudety straciły fotel lidera na rzecz rezerw Mistrza Polski Skry Bełchatów. Zaplecze najlepszego polskiego zespołu to sobotni przeciwnik akademików.
W zespole naszych rywali znakomicie zagrali dwaj zawodnicy, którzy trenują i grają niektóre mecze z pierwszym zespołem. Drużyna Skry II Bełchatów obdarzona jest doskonałymi warunkami fizycznymi.
Mecz lepiej zaczęli gospodarze. Tego dnia dysponowali potężną zagrywką i jak zwykle ogromną siłą ataku. Pierwsze dwa sety to znakomita gra bełchatowian i nieustanny pościg gości. W obu odsłonach lepsi byli zawodnicy Skry. W drugiej partii słabo grającego na pozycji libero Michała Bernysia zastąpił wracający po kontuzji Marcin Szlendak. Najbardziej wyrównana była trzecia odsłona. Początkowo oba zespoły grały punkt za punkt. Później jednak w szeregach akademików nastąpił przestój i gospodarze odskoczyli na kilka punktów wygrywając tę partię.
W meczu tym zespołem zdecydowanie lepszym była Skra. Opolanie mięli duże problemy z przyjęciem bardzo mocnej zagrywki i co za tym idzie, wyprowadzeniem skutecznego ataku. Akademicy mięli również dobre momenty gry, jednak prędzej czy później dawał o sobie znać kłopot z przyjęciem. Przeciwnicy zagrywali bardzo mocno i niestety rzadko się mylili.
Spotkanie to pokazało, że Skra w pełni zasługuje na fotel lidera i o ile będzie miała zielone światło ze strony władz klubu, będzie bardzo poważnym kandydatem do awansu do I ligi.
Skra II Bełchatów – AZS Politechnika Opolska 3-0
(25:17; 25:14; 25:18)
AZS Politechnika Opolska – Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Rafał Jamrozowicz, Piotr Dobrowolski, Łukasz Swodczyk, Michał Jutkiewicz, Michał Bernyś (libero) oraz Marcin Szlendak, Tomasz Michalak, Maciej Kęsicki i Michał Jankowski.
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik – Janusz Żak
AZS rozbił lidera!
Mecz AZS-u z Sudetami Kamienna Góra był jak pojedynek Dawida z Goliatem. Przeciwnicy opolan to główny pretendent do awansu do I ligi, lider II grupy. Wydawałoby się, że zwycięzca może być tylko jeden i Sudety mogą spokojnie dopisać 3 punkty na swoim koncie. Jednak, jak to w sporcie bywa, rzeczywistość okazała się inna. Akademicy nie po raz pierwszy udowodnili, że wygrać można z każdym.
Opolanie od początku pierwszego seta grali dobrze. Tylko początek partii był wyrównany. Potem gospodarze uzyskali przewagę i rozbili przyjezdnych do 14. AZS grał koncertowo, głównie zagrywką i blokiem. Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli goście. Ambitnie grający studenci szybko odrobili straty i po zaciętej końcówce cieszyli się ze zwycięstwa. Początek trzeciego seta wyglądał podobnie. Potem AZS odskoczył na kilka punktów i wtedy coś się zacięło. Zawodnicy z Kamiennej Góry wyrównali i przy wyniku 20-20 chyba większość kibiców sądziła, że na trzech setach się nie skończy. Jednak opolanom wystarczyło determinacji i konsekwencji. Wygrali tę partię do 21.
AZS zagrał świetne spotkanie. Cieszy również fakt, że powoli zaczynają wracać do gry kontuzjowani Marcin Szlendak i Maciej Kęsicki, którzy na kilka akcji pojawili się na boisku. AZS w pełni zasłużył na wygraną. Najważniejsze, że za dobrą grą poszedł również wynik i zdobycze punktowe. Dla wielu wygrana Opola to prawie sensacja, jednak biorąc pod uwagę bardzo dobrą postawę akademików w sobotnim meczu z Rząśnią, można było przypuszczać, że będą walczyć i tanio skóry nie sprzedadzą.
Na uwagę zasługują również fantastyczni kibice z Kamiennej Góry, którzy jeżdżą z zespołem na wszystkie mecze, głośno i kulturalnie dopingują, tworząc znakomita atmosferę.
AZS wygrał z liderem, który po tej niespodziewanej porażce spadł na drugą pozycję. Kolejne trudne wyzwanie przed siatkarzami z Opola już w sobotę, gdyż zagrają oni z aktualnym liderem II grupy, rezerwami mistrza Polski Skry Bełchatów.
AZS Politechnika Opolska – Sudety Kamienna Góra 3–0
(25:14; 25:23; 25:21)
AZS – Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Rafał Jamrozowicz, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Michał Bernyś (libero) oraz Marcin Szlendak i Maciej Kęsicki
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik: Janusz Żak
W Rząśni o krok od niespodzianki
Tym razem przeciwnikiem siatkarzy AZS-u był zespół z czołówki tabeli Czarni Rząśnia. Patrząc na układ tabeli wydawałoby się, że gospodarze powinni łatwo i szybko pokonać opolan. Tak jednak nie było. AZS pojechał na mecz w dziesiątkę, bez możliwości zmian na pozycji przyjmującego i atakującego, za to z czterema środkowymi… Niezdolni do gry byli nadal: atakujący Maciej Kęsicki i libero Marcin Szlendak, do grona kontuzjowanych dołączył przyjmujący Mateusz Szewczyk.
Mecz rozpoczął się od dwóch pomyłek sędziów na niekorzyść akademików i Czarni uzyskali przewagę. Opolanie odrobili jednak starty i dalsza część tej partii to popis gry AZS-u. Akademicy grali bardzo dobrze i przeciwnicy byli zupełni bezradni. Goście wygrali tego seta do 13. W drugim secie zawodnicy z Rząśni zmobilizowali się i tym razem to oni byli górą. Kolejną odsłonę lepiej zaczęli gospodarze. Opolanie wyrównali jednak i mecz stał się bardzo zacięty i wyrównany. Szala zwycięstwa długo przechylała się w jedną bądź drugą stronę. Szczęście dopisało jednak Czarnym i to oni wygrali 29-27. Czwarty set wyglądał podobnie. Oba zespoły walczyły o każdy punkt. Przy wyniku 20-20 sędzia powinien odgwizdać po stronie Rząśni błąd czterech odbić. Nie zrobił tego jednak i przyznał punkt Czarnym. W tym momencie doszło do niecodziennego zjawiska. Na hali zgasło światło. Przerwa niekorzystnie podziałała niestety na zespół gości. Opolanie przegrali tego seta do 22.
Opolanie przegrali ten mecz, pokazali jednak, że w siatkówkę grać potrafią. Zarówno zawodnicy jak i kibice Rząśni byli zaskoczeni bardzo dobrą postawą i walecznością AZS-u. Niestety za to punktów nie przyznają.
Kolejny mecz AZS zagra już w środę 20 stycznia o godz. 18.00 we własnej hali. Przeciwnikiem opolan będzie lider II grupy – zespół Sudetów Kamienna Góra.
Czarni Rząśnia – AZS Politechnika Opolska 3-1
(13:25; 25:17; 29:27; 25:22)
AZS Politechnika Opolska – Grzegorz Nalepka, Przemysław Jeton, Rafał Jamrozowicz, Piotr Dobrowolski, Łukasz Swodczyk, Michał Jutkiewicz, Michał Bernyś (libero).
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik – Janusz Żak
AZS przegrywa z Sycowem
Pierwszy mecz w nowym roku siatkarze AZS-u Politechniki Opolskiej zagrali na własnym parkiecie z Roskiem Syców. Niestety z końcem roku nie skończyły się kontuzje w ekipie opolan. W spotkaniu nie wystąpił libero, grający ostatnio z konieczności na przyjęciu – Marcin Szlendak oraz atakujący Maciej Kęsicki. Na parkiet wyszedł natomiast wracający po bardzo ciężkiej kontuzji kręgosłupa Michał Bernyś. Michał, który w tym sezonie właściwie nie powinien już grać, wznowił treningi dopiero kilka dni temu i do pełnej sprawności jeszcze mu daleko. Zagrał na pozycji libero. Jeżeli chodzi o liczbę zawodników pełniących w tym sezonie funkcję libero to AZS niewątpliwie pobił rekord ligi. Jest to szósty zawodnik występujący na tej pozycji. Tradycyjnie już gra tam człowiek, który z powodów zdrowotnych nie jest w stanie zagrać na przyjęciu. Michał z nowego zadania wywiązał się dobrze.
Mecz od początku do końca był zacięty i stał na wysokim poziomie. Jeden lub drugi zespół odskakiwał maksymalnie na 3-4 punkty. Gra była bardzo wyrównana, a o sukcesie decydowały końcówki setów.
Pierwszą partię wygrali gospodarze, drugą przyjezdni. Trzeci set był bardzo zacięty i po nerwowej i emocjonującej końcówce lepsi okazali się goście. Czwarta odsłona wyglądała podobnie.
Kolejny mecz już w sobotę w Rząśni. AZS zagra na bardzo trudnym terenie z zespołem, który od lat należy do ścisłej czołówki drugiej grupy.
AZS Politechnika Opolska – MKS Rosiek Kama Syców 1-3
(25:23; 18:25; 23:25; 22:25)
AZS – Grzegorz Nalepka, Michał Jutkiewicz, Przemysław Jeton, Rafał Jamrozowicz, Łukasz Swodczyk, Piotr Dobrowolski, Michał Bernyś (libero) oraz Paweł Pietraszko, Michał Jankowski i Mateusz Szewczyk
Trenerzy: Zbigniew Rektor i Dorota Borzucka, Kierownik: Janusz Żak










